wtorek, 27 września, 2022
Strona głównaUFCAnderson Silva miał jeden zarzut do Dany White'a. "Nie potrzebnie o tym...

Anderson Silva miał jeden zarzut do Dany White’a. „Nie potrzebnie o tym gadał”

Jedna z największych gwiazd w historii UFC, Anderson Silva, opowiedział o jedynym zarzucie, jaki miał kiedykolwiek do Dany White’a. Wypowiedział się także o kwestii gaży dla zawodników federacji.

Bezsprzecznie najlepszy mistrz wagi średniej w historii UFC, Anderson Silva, walczył dla tej federacji w latach 2006-2020. Brazylijczyk wciąż utrzymuje wiele rekordów, jak chociażby ten z serią 16. wygranych z rzędu. Najbliżej pobicia go był Kamaru Usman, jednak na drodze stanął mu niedawno Leon Edwards.

Popularny „The Spider” aż 10-krotnie bronił tytułu kategorii średniej, występował w wielu main eventach i był jedną z twarzy UFC w czasie swojego prime’u. Brazylijczyk miał swoje przeboje z Daną Whitem, jak chociażby po obronie pasa mistrzowskiego w Abu Zabi. Silva nie dał żadnych szans Demianowi Mai, ale za sam pojedynek zebrał ogromną krytykę.

Anderson obecnie występuje w bokserskim ringu i już w przyszłym miesiącu stanie przed szansą przedłużenia swojej serii trzech kolejnych wygranych. Brazylijczyk zmierzy się z Jakiem Paulem, który postawił się w roli adwokata w sprawie gaż wypłacanych zawodnikom UFC.

„The Spider” przyznał w rozmowie z Arielem Helwanim w programie The MMA Hour, że rozumie finansowych roszczeń fighterów. On sam miał jednak pewien zarzut w kierunku Dany White’a, o czym również opowiedział.

Dziwi mnie to, bo każdy najpierw podpisuje kontrakt, a potem gada „nie płacicie mi odpowiednio”. Nigdy w życiu nie mówiłem o tym ile UFC mi płaci, bo sporo walczyłem i to był mój kłopot z Daną. Żaden problem, to biznes, Anderson Silva jest firmą, która wchodzi do UFC i podpisuje kontrakt. Dwie spółki wspólnie robią biznes.

Moim problemem z Daną było to, że gadał o walkach. Dana nigdy w życiu nie stoczył walki w MMA. To mnie uwierało, jak gadał: „tego nie rób, tego nie możesz, tak się nie walczy”. Nie, nie, nie, to mój jedyny problem z Daną. Myślę, że jest dobrą osobą. Wszyscy mówią, że jest inaczej, ale tak nie jest. Jest dobrym człowiekiem, ale jest też biznesmenem. UFC nie urosło by do tej wielkości, gdyby nie tacy przedsiębiorcy. Możesz podpisać [kontrakt], albo nie i iść gdzieś indziej. Ale jak już podpiszesz – musisz się wywiązać.

Zdaniem byłego championa kategorii średniej UFC, zawodnicy przed podpisaniem kontraktu powinni otoczyć się odpowiednimi ludźmi – menedżerami, prawnikami. To oni powinni zadbać o wszelkie szczegóły umowy, bo zawodnicy muszą się zająć innymi sprawami.

Nie możesz nic powiedzieć, bo podpisałeś kontrakt. „O nie, zwolnijcie mnie z kontraktu.” Widziałeś go, widziałeś zasady, na co teraz narzekasz? Cieszę się, że już nie jestem w UFC i zacząłem własną podróż. O nic nie muszę się pytać nikogo o zgodę – Dany, czy UFC.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!
Jakub Hryniewicz
Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

Pasut o „Nitrozyniaku”: „Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Za...

0
W co-main evencie gali FAME 16 dojdzie do interesującego starcia. Robert "Sutonator" Pasut zmierzy się z Jackiem Murańskim. Ten pojedynek wzbudza największe emocje u Arkadiusza Tańculi i Tomasza "Szalonego Reportera" Matysiaka, którzy liczyli, że nikt nie weźmie walki z "Muranem".