Poniedziałek, 4 Marca, 2024

Denis Załęcki o „Don Kasjo”. „Jest SŁABY. Walka potrwałaby 20 sekund”

Źródło: screenshot YouTube
fot. YouTube
Opublikowane 7 października 2022, 11:00
przez Maciek Ściłba
0
0
Brak komentarzy

Denis „Bad Boy” Załęcki był gościem ostatniego programu „Aferki„. Podczas serii pytań o postacie ze świata freak fightu niepochlebnie wypowiedział się o medialnym włodarzu PRIME SHOW MMA – Kasjuszu „Don Kasjo” Życińskim. Współwłaściciel federacji The War uważa, że w określonych warunkach łatwo wygrałby takie starcie.

Bad Boy” w tym roku raczej nie pojawi się już w oktagonie. Kontuzja kolana, której nabawił się przed walką z Arturem Szpilką powoduje, że skupia się on na rehabilitacji, a także na sprawach związanych ze swoją organizacją The War.

W związku z tym, że wydarzenie tej federacji będzie miało miejsce już w najbliższą sobotę 8 października, Załęcki pojawi się w „Aferkach” prowadzonych przez „Boxdela” i „Ulfika” . Przez blisko dwie godziny dzielił się on swoimi spostrzeżeniami, także na temat osób walczących w FAME i PRIME.

„Denis nie ma techniki, tylko weselniaki”

Bad Boy” wyraźnie nie przepada za „Don Kasjo” . Warto przypomnieć, że po gali High League 4 frontman PRIME SHOW MMA wypowiedział się o postawie Załęckiego w walce z Arturem Szpilką. Życiński stwierdził, że ta walka mu się nie podobała i nie wie, kto wypadł w niej gorzej.

– Nie wiem, co tu można uważać. Walka żenująca. Nie ujmując Denisowi, ale można powiedzieć tak potocznie, że gościu wypuszczony z siłowni wszedł, prawie zrobił krzywdę Arturowi. Artur nie zadał żadnego ciosu. Ten się położył i koniec walki. Tam walki nie było.

– (…) Typowo dla hajsu wychodzisz, no bo po co? Kontuzja, ale… Dzisiaj widziałem wypowiedź Borka, że się nazywają bohaterami, bo ku*wa z kontuzją wyszli. No nie, to jest nieszanowanie widza, gościa, który wykupuje PPV. No z kontuzją to wychodzisz dla hajsu. Rzucisz się i położysz i: „Jeszcze 20 sekund i bym wygrał”. Nie wiem kogo tu gorzej ocenić.

Ja bym wszedł i znokautował Artura, to jest pewne. Ja naprawdę te łokcie zrobiłem, naprawdę wyjdę po nokaut. Jestem świadomy, że umiejętnościami może jest wyżej, chociaż tego nie pokazał w ostatniej walce. Denis tam z techniki to w ogóle nie było żadnej, weselniaki: Albo trafię, albo nie.

U mnie by były precyzyjne ciosy, skoro Denis trafił zawodowego pięściarza, no to ja dużo lepsze mam umiejętności akurat od Denisa, od Artura może nie. Skoro Denis go trafił, ja bym go znokautował.

W „Aferkach” „Boxdel” zapytał „Bad Boya” o to, co sądzi o osobie „Don Kasjo” . Załęckiego musiały zaboleć słowa medialnego włodarza PRIME, gdyż jego opinia o nim była niepochlebna. Jest on także przekonany, że w pojedynku na określonych warunkach rozniósłby Życińskiego.

– Jest słupem, nie jest żadnym szefem (PRIME SHOW MMA, przyp. red.). Co mam o nim powiedzieć? Myśli, że jest mocny, a nie jest wcale mocny. Mocny jest może w dużych rękawicach – osiemnastkach, a może w dwudziestkach, nie wiem w jakich on się tam bije. Moim zdaniem po prostu jest słaby. Ciosu na pewno nie potrafi przyjąć.

– Jak ja miałbym się z nim bić to tylko i wyłącznie w małych rękawicach. Ja nie lubię biegać, więc tylko w małej klatce, żeby nie spier**lał. Myślę, że jak mielibyśmy się bić w takiej klatce rzymskiej jaka jest u was, to myślę, że maksymalnie 20 sekund by to potrwało. Żaden zawodnik.

Źródło: YouTube / „Aferki”

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

WIDEO