Środa, 19 Czerwca, 2024

Takefun UDERZA w Olejnika. “Gdyby był takim nieśmiałym grzecznym chłopcem, to mógłby więcej zyskać, niż udając gangusa”

Źródło: screenshot YouTube
fot. YouTube
Opublikowane 7 października 2022, 15:40
przez Maciek Ściłba
0
0
Brak komentarzy

Tomek Olejnik po nieudanej przygodzie z federacją “Royal Division” powrócił do świata freak fightów. Na gali PRIME SHOW MMA 3 został potężnie rozbity przez Mikołaja “Vandala” Rdzanka. Przemyśleniami odnośnie jego postaci podzielił się Rafał “Takefun” Górniak, który uważa, że Tomek za bardzo kreuje kogoś, kim na co dzień nie jest.

Olejnik podczas pierwszej konferencji przed PRIME 3 emanował pewnością siebie. Wchodził w bezpośrednie konfrontacje słowne z prowadzącym, który próbował wyprowadzić go z równowagi, a także był przekonany co do tego, że uda mu się w końcu odwrócić złą kartę i wygrać pojedynek w oktagonie.

Rzeczywistość okazała się brutalna. “Vandal” dominował na nim od samego początku starcia. Walka rozgrywana na zasadach K1 zakończyła się po trzeciej wizycie Olejnika na deskach. Widać było, że bardzo mocno odczuwał on każde kopnięcie i uderzenie swojego rywala.

Olejnik nie zgłosił pobicia na policję, tylko sam wyjaśnił sprawę?

Niedługo przed galą Tomek Olejnik miał zostać pobity w Szczecinie. Opowiadał nawet o szczegółach tego zajścia. Twierdził, że przez to zdarzenie ma uszkodzone oko i musi przejść zabieg, który zabezpieczy go przed pogłębieniem urazu.

Choć jak sam on twierdzi doszło do napaści, to postanowił on nie zawiadamiać o tym policji. Olejnik przyznał, że udało mu się rozwiązać samodzielnie sytuację ze sprawcami tego przestępstwa. Taka postawa średnio przypadła do gustu Rafałowi “Takefunowi” Górniakowi, który sądzi, że Tomek bez przerwy udaje kogoś kim nie jest, mając przy tym ogromne problemy z pewnością siebie.

– Za każdym razem, kiedy Olejnik coś mówi, nie potrafi utrzymać kontaktu wzrokowego z rozmówcą. Mnie to dziwi, że on potrafi tak kreować swoją postać w internecie. On wychodzi na te konferencje udaje pewnego siebie zawadiakę, który rozp**rdoli wszystkich, udaje gangstera szczecińskiego. (…) Jak siedział na konferencji PRIME to mówił, że z tymi ziomkami co go napadli wyjaśnił inaczej, dlatego nie poszedł na policję, bo nie ma potrzeby. On mówi, że sam takie rzeczy wyjaśnia. (…) Mamy do czynienia z ziomkiem, który wstydzi się spojrzeć komuś w oczy kiedy rozmawia, który podczas pojedynku nie chce podjąć walki. (…) To jest ten moment, jak człowiek przegrywa z kreacją. (…) Gdyby on był takim nieśmiałym, grzecznym chłopcem podczas konferencji, to mógłby zyskać więcej niż udając gangusa.

Źródło: YouTube

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments