Zaskakujące słowa promotora Tysona Fury: „Chisora może dać lepszą walkę niż Anthony Joshua”
przez Maciek Ściłba
Tyson Fury jest już niemal pewien tego, z jakim rywalem zmierzy się 3 grudnia. Źródła potwierdzają, że w ciągu najbliższych godzin powinno zostać oficjalnie ogłoszone jego starcie z Dereckiem Chisorą. Franck Warren twierdzi, że to może być ciekawsze wyzwanie niż Anthony Joshua.
Najwięksi kibice kibice pięściarstwa nadal nie mogą odżałować, że do dopięcia szczegółów „Bitwy o Anglię” było naprawdę bardzo blisko. Brak pojedynku Fury vs. Joshua jest skutkiem tego, że obydwie strony nie były w stanie dogadać się w mniej istotnych kwestiach. Po festiwalu wzajemnych oskarżeń ostatecznie poinformowano, że szans na ten pojedynek w 2022 roku już nie ma.
Promotor „Króla Cyganów” – Frank Warren nie porzucił jednak rozmów z szefem „Matrchroom Boging” – Eddie Hearnem. Kiedy okazało się, że nie uda się sfinalizować rozmów z „AJ’em” , to momentalnie skierował on wzrok w kierunku innego podopiecznego tej stajni – Derecka Chisory. Jak się okazuje, najprawdopodobniej udało się odłożyć wszystkie niesnaski na bok i wynegocjować warunki tej walki.
Chisora najbardziej racjonalnym zastępstem
Właściciel „Queensberry Promotions” w rozmowie z kanałem „iFL TV” przyznał, że do ogłoszenia pojedynku z „Del Boyem” pozostało tylko i wyłącznie podpisanie odpowiednich dokumentów. Promotor reprezentujący interesy Tysona Fury stara się przekonywać, że ostateczny rywal jego podopiecznego może być trudniejszym oponentem niż Anthony Joshua.
– Negocjacje z Joshuą skomplikowały nam życie, ponieważ przeciągały się i trwały blisko 4 tygodnie. Do końca walczyliśmy, aby ten pojedynek doszedł do skutku. Niestety, nie udało się i w zamian mamy zastępstwo w postaci rywala, który był zainteresowany starciem i jest najwyżej sklasyfikowany w rankingu „BoxRec” spośród tych, którzy chcieli wyjść do ringu 3 grudnia. Oczywiście mówię tutaj o Derecku Chisorze, który może dać lepszą walkę niż „AJ”. Myślę, że tym razem pokaże się on z jeszcze lepszej strony niż dwukrotnie wcześniej i Tyson będzie miał ciężki orzech do zgryzienia. Joshua jest o wiele bardzie podatny na zranienie. Chisora może dać lepszą walkę niż Anthony.
Warto przypomnieć, że pojedynek „Króla Cyganów” z „Del Boyem” będzie dopełnieniem trylogii. Poprzednie dwa starcia miały miejsce w 2011 i 2014 roku. Najpierw Fury triumfował jednogłośnie na punkty, 3 lata później Chisora przegrywał jeszcze wyraźniej i zrezygnował z dalszej walki po zakończeniu dziesiątej rundy.
Warren zdradził także, że jego podopieczny chciał, aby w grudniu jego rywalem był Oleksandr Usyk. Rozumieją jednak położenie ukraińskiego mistrza i jak zdrowie pozwoli, to Fury widzi szansę na ten pojedynek w lutym 2023 roku.
Źródło: iFL TV / Talksport.com
- UFC 327: Mateusz Gamrot poddał rywala! Polak skończył Ribovicsa w 2. rundzie
- OKTAGON 86: Michał Materla pokonał Jungwirtha. Walka wieczoru bez emocji
- OKTAGON 86: Widoczna rdza Tomasza Narkuna. Alexander Poppeck pokonał Polaka w Szczecinie
- OKTAGON 86: Zabójczy cios Snajpera z Gruzji! Gogoladze znokautował Drakulę
- OKTAGON 86: Mateusz Janur zwyciężył w debiucie. Robin Roos postawił twarde warunki