Środa, 12 Czerwca, 2024

(VIDEO) Grabowski komentuje skandal na sobotniej gali! “Wiedzieli, o co chodzi, ale udawali poszkodowanych”

Fot. YouTube
Opublikowane 24 października 2022, 12:18
przez Przemek Krautz
0
0
Brak komentarzy

Grabowski zabrał głos w sprawie skandalu, do jakiego doszło podczas sobotniej gali boksu, kiedy to pas trafił do niewłaściwego zawodnika.

W main evencie MB Boxing Night 14 miał miejsce pojedynek Damiana Wrzesińskiego z Artjomsem Ramlavsem, który zakończył się decyzją sędziów. Po wyrównanej walce wypunktowali oni zwycięstwo Polaka, jednak przez pomyłkę pas IBO Continental wagi super piórkowej trafił do Łotysza.

Skandal na polskiej gali boksu!

Natychmiast zareagował właściciel MB Promotions Mateusz Borek, który przekazał, że jeden z superviozorów wskazał zwycięstwo złego zawodnika, mimo że na kartach punktowych wygrał Wrzesiński. Po ponownym sprawdzeniu wyników okazało się, że rzeczywiście zwyciężył Polak.

Ramlavs nie miał jednak zamiaru oddawać tytułu. Zdenerwowany Mariusz Grabowski wkroczył do akcji i dosłownie zerwał pas pięściarzowi z bioder. Teraz w ostatnim wywiadzie dl To Jest Boks skomentował całą sytuację:

– Od razu na początku chciałbym bardzo wszystkich przeprosić, którzy czuli się urażeni. Powiem szczerze, emocje we mnie buzowały, bo żeby na polskich galach dochodziło do takich sytuacji, to jestem w szoku. 10 lat pracowałem przy tym, żeby Damian Wrzesiński i w jakiś tam sposób też polski boks mógł się rozwijać, myślę że kupę pieniędzy zainwestowanych i takie rzeczy, które się wydarzyły dzisiaj, no wiadomo, z mojej strony też nie powinny być, ale tutaj walka naprawdę bardzo dobra, walka wyrównana, ale też wygrana.

– Po werdykcie byłem bardzo zdziwiony, spojrzałem się na supervisora, który również był zdziwiony, że taki werdykt podaje konferansjer i mówi, że na pewno Wrzesiński wygrał, możemy zliczyć te karty i stąd moja ta frustracja tak naprawdę, bo wiadomo, że wynik idzie w świat, który był podany w pierwszej wersji, a tak naprawdę na kartach punktowych był całkiem inny wynik.

– Tak jak mówiłem wcześniej, była to walka wyrównana, ale że supervisor jeden i drugi, który zapisuje wyniki, nie zapisał poprawnie, to ja jestem w szoku. Tutaj była kwestia pomylonego narożnika. Zamiast czerwony to konferansjer czytał jako niebieski.

(…) Oni rozumieli, wiedzieli o co chodzi, ale udawali poszkodowanych. Wiadomo, że w takiej sytuacji może się czuć poszkodowany. W pierwszej wersji ogłoszono jego zwycięstwo i nie chciał pasa oddać. Ja też niepotrzebnie go wyrwałem.

Źródło: YouTube

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments