Czwartek, 18 Lipca, 2024

(VIDEO) Paweł Tyburski szczerze o szansach na KSW: “Jakbym mocno przepracował, to mógłbym podejść do takiej walki za…”

Fot. YouTube
Opublikowane 20 listopada 2022, 11:36
przez Przemek Krautz
0
0
Brak komentarzy

Paweł Tyburski w ostatnim wywiadzie ocenił swoje szanse na potencjalny debiut w KSW. Przez wielu jest bowiem uznawany za jednego z najlepszych freak fighterów.

“Tybori” we freakach stoczył już 4 walk i odniósł trzy zwycięstwa przed czasem, rozbijając Tańculę, Lupę i Soroko. Przegrał jedynie z bardziej doświadczonym “Arabem”, który zdominował pojedynek w parterze i zwyciężył po decyzji sędziów.

Paweł Tyburski o KSW

Tańcula, były rywal Tyburskiego wielokrotnie wspominał o tym, że chciałby w przyszłości zawalczyć w federacji KSW. W jednym z ostatnich wywiadów dla TVreklama Radosław Paczuski, który bije się dla największej polskiej orgnizacji MMA, przyznał jednak, że z całą pewnością bliżej takiego starcia jest “Tybori”, który ma duży potencjał.

Zdecydowanie bliżej braciom Tyburskim, chociażby Paweł walczył z Tańculą i wygrał przed czasem. Nie przyglądałem się aż tak Tańculi, ale nie miał wymagających przeciwników, walczył chyba z Murańskimi. Nie wiem, czy aż tak zwiększył swój poziom, ale do KSW jeszcze, jeszcze, bardzo, bardzo, bardzo długa droga – przyznał.

Teraz o KSW w rozmowie z fansportu.pl został zapytany sam Tyburski. Stwierdził, że być może potrzebowałby do dwóch lat przepracowanych na pełnych obrotach, by móc zawalczyć w największej polskiej organizacji.

– A nie wiem. Może za dwa lata, jakbym się przyłożył tak naprawdę serio i dwa lata przetrenował mocno, to myślę, że mógłbym podejść do takiej walki. Rok jakbym mocno przepracował.

Najgorsze, że ja nie wiem, jak to jest przepracować mocno rok bez przerwy, bo ja tylko jak się przygotowywałem, to były to przygotowania tylko wokół walk. Dwa miesiące trenowałem, trzy nie trenowałem. Nigdy nie miałem czego takiego, że byłem w treningu po walce.

Zdradził również, że jest też po rozmowie z trenerem, który widzi w nim potencjał. Jednocześnie podkreślił, że KSW nie jest żadnym celem, do którego dąży:

To jest najgorsze, że u mnie w klubie wiedzą, że jakbym się przyłożył, to mam duży potencjał, żeby coś więcej osiągnąć. Trener przede wszystkim ma o to do mnie żal, dlatego padły pewne ultimatum, pewne zasady ustaliliśmy i muszę się ich trzymać. Mam nadzieję, że pomoże, żeby jeszcze bardziej się zdyscyplinować i osiągnąć pewne cele, które mam w głowie. Nie mam zboczenia, że chciałbym wystąpić w tym KSW i zawalczyć… – przyznał, po czym zażartował – bo bardziej myślę o UFC.

Całą rozmowę z freak fighterem znajdziesz poniżej:

Źródło: fansportu.pl

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments