piątek, 2 grudnia, 2022
Strona głównaMMA(VIDEO) Bicepsy nie wytrzymały! "Król Syntholu" musiał być operowany! "Będę miał zabieg...

(VIDEO) Bicepsy nie wytrzymały! „Król Syntholu” musiał być operowany! „Będę miał zabieg na usuwanie bicepsów. Te ręce będą jeszcze naku**iać”

„Król Syntholu” nie doczekał się debiutu w klatce, jednak nic straconego. Zapowiada, że zobaczymy go w akcji, ale do walki zapewne będzie musiał wyjść pod nowym pseudonimem.

Szymon Komandos znany jest jako polski „Król Syntholu”, który przekonał się, że wstrzykiwanie substancji w bicepsy nie było najlepszym pomysłem. Już wcześniej zdarzały się podobne sytuacje jak ta, kiedy to np. „Rosyjski Popeye” musiał przejść operację, na którą zbierał pieniądze przez Internet.

Bicepsy „Króla Syntholu” nie wytrzymały

Komandosa poznaliśmy za sprawą federacji Marcina Najmana. Miał zawalczyć podczas MMA-VIP 2 w czerwcu 2021 roku. Jego pojedynek z „Taxi Złotówą” miał być main eventem wydarzenia.

Poniżej możecie znaleźć urywki z treningów i zobaczyć, jak Komandos radził sobie na sali, gdy jeszcze jego ręce były pełne syntholu:

Do zestawienia finalnie nie doszło. Kilka dni przed galą Komandos został zatrzymany przez CBŚP. „Król Syntholu” trafił do tymczasowego aresztu i zastąpił go „Daro Lew”, który przegrał pojedynek z „Taxi Złotówą”. Teraz Komandos, który przebywa już na wolności, znajduje się właśnie w szpitalu i wczoraj zapowiedział, że czeka go kolejna już operacja, gdyż o pierwszej wcześniej nawet nie wspomniał:

– Gruby materiał się szykuje. Dostaję 100 wiadomości dziennie: „Ziomal, kiedy zawalczysz w jakiejś federacji”. Powiem tak, na razie nie zawalczę, w żadnej federacji. Jestem wkurwiony, bo pieniądz mi spierdala sprzed mordy. Ale nie mam wyjścia, bo muszę się naprawić.

– Przez ten pierdolony areszt śledczy jakieś powikłania powyskakiwały po tych syntholach, nie syntholach i jestem w szpitalu. Kroplówa nakurwia do żyły udowej. No a jutro będę miał zabieg na usuwanie bicepsów.

Niedoszły freak fighter nie zraża się jednak problemami ze zdrowiem i zapowiada, że jeszcze zobaczymy go w klatce. Komandos zamierza pokazać wszystkim, na co go stać:

– Ale w ogóle nie bierzcie pod uwagę, że ja wymiękam, czy tracę nadzieję. Chodzi o to, że jeżeli ja będę miał zrobione ręce i dojdą do siebie, to przecież będą tak nakurwiać, że to się w głowie nie mieści. Także pamiętajcie, że oficjalnie obiecuję, że będę miał walkę. Zrobię taki rozpierdol, że zobaczycie.

Poniżej znajdziesz całą wypowiedź Komandosa:

Źródło: Instagram

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!
Przemek Krautz
Od lat prawdziwy fan piłki nożnej. Od 11 roku życia trenuję boks, który jest moim hobby. W wolnym czasie podróżuje. Ulubiony kierunek? Włochy i Francja, ale przede wszystkim uwielbiam wspinaczkę górską i polskie Tatry.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze