El Clasico w finale Superpucharu Hiszpanii. Lewandowskiemu obrywa się po uszach

bramka lewandowski
Fot. YouTube (Screenshot)
Opublikowane 13 stycznia 2023, 11:12
przez Izaak
4
1
Brak komentarzy

FC Barcelona awansowała do finału Superpucharu Hiszpanii po wygranej z Realem Betis. Nie była to jednak łatwa przeprawa dla Dumy Katalonii na czele z Robertem Lewandowskim.

Przypomnijmy, że w środę Real Madryt wywalczył awans do finału, a rozstrzygnięcie spotkania nastąpiło dopiero w rzutach karnych. Przez 120 minut gry nie zobaczyliśmy ani jednej bramki. W drugim ze spotkań półfinałowych bramek nie brakowało, ale ponownie dopiero karne zadecydowały o tym, kto zmierzy się w finale z Realem.

Strzelcem pierwszej bramki w spotkaniu FC Barcelony z Realem Betis był Robert Lewandowski. Wykorzystał dogranie Dembele i w 40. minucie po strzale, a następnie dobitce, umieścił piłkę w siatce Bravo. Katalończycy nie zdołali jednak utrzymać jednobramkowego prowadzenia. W 77. minucie spotkania Nabil Fekir wyrównał wynik. Zaledwie 4 minuty później Lewandowski po raz drugi wpakował futbolówkę do bramki rywala, ale tym razem nie została ona uznana z powodu spalonego.

Remisowy wynik po 90. minutach gry oznaczał kolejną dogrywkę w półfinałach Superpucharu Hiszpanii. Tym razem jednak szybko zobaczyliśmy w niej bramkę. Już w 93. minucie gry kolejnym golem dla Barcelony popisał się Ansu Fati. Wszystko wskazywało na to, że Katalończycy od tego momentu finał mieli w garści, ale sytuacja ponownie uległa zmianie. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy dogrywki Real Betis ponownie zdołał wyrównać. Strzelcem bramki na wagę karnych był Loren Moron.

bramka lewandowski
Fot. YouTube (Screenshot)

W rzutach karnych FC Barcelona była równie skuteczna, jak dzień wcześniej Real Madryt. Począwszy od Lewandowskiego, każdy kolejny piłkarz Katalonii trafiał do siatki Realu. Ter Stegen natomiast popisał się dwoma świetnymi paradami, broniąc strzały zawodników Realu i tym samym dał Barcelonie awans do finału!

Hiszpańskie media o Lewandowskim

Robert Lewandowski nie zagrał złego spotkania, ale do ideału również trochę zabrakło. Zepsuł kilka sytuacji, a z drugiej strony zdobył bramkę w niełatwej sytuacji. Podczas rzutów karnych również zrobił, co do niego należało. Dlatego hiszpańskie media mają mieszane uczucia związane z ostatnim występem Polaka w barwach Dumy Katalonii.

Nie był w stanie wykończyć skutecznie piłek, dogrywanych przez Gaviego czy Dembele, aż do momentu gdy świetnie spisał się jako egzekutor w akcji drugiego z wymienionych” – czytamy w „Mundo Deportivo”.

Z kolei „Marca” napisała, że Polak do momentu strzelenia bramki „był nie do poznania z powodu swoich błędów i straconych okazji”. 

Miejmy nadzieję, że po finałowym spotkaniu z Realem Madryt Robert będzie zbierać już tylko świetne noty. Spotkanie rozpocznie się w najbliższą niedzielę o godzinie 20:00.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
4
1
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments