Ziemowit Kossakowski zapowiada powrót!

Foto: Prime Show MMA/ YouTube
Opublikowane 20 marca 2023, 15:12
przez Miłosz Sojka
1
2
Brak komentarzy

W rozmowie z dziennikarzem Interii Ziemowit Kossakowski, który na gali Prime Show MMA 1 przegrał swój pojedynek z lewicowym aktywistą – Jasiem Kapelą, zapowiedział powrót do klatki MMA. Sam zainteresowany powiedział, że jego przeciwnikiem mógłby być szef partii Razem – Adrian Zandberg.

Sam Kossakowski stwierdził w wywiadzie, że miał w październiku minionego roku stoczyć pojedynek w budce telefonicznej z „Kamerzystą”, jednak obaj panowie nie dogadali się w kwestii szczegółów kontraktu. Ostatecznie jego niedoszły przeciwnik zmierzył się wtedy z Jakubem Lasikiem na gali Prime Show MMA 3, którego pokonał go po kilku sekundach walki.

Kossakowski: Nie planuje rewanżu z Jasiem Kapelą

Dziennikarz Interii postanowił zapytać także założyciela kanału na YouTube „Piast TV” czy w najbliższej przyszłości planuje zmierzyć się w pojedynku rewanżowym z Jasiem Kapelą. Jednak dziennikarz odparł następująco, że nie chce walczyć ze swoim pogromcą.

– Nie będę się prosił o rewanż z Kapelą. Trafiło się ślepej kurze ziarno. Wygrał z powodu moich błędów, mojej niesubordynacji. Miałem gorszy psychicznie moment po tej walce, ale to nie jest żaden problem w skali problemów, z jakimi borykają się ludzie np. niepełnosprawności, choroby, czy kredyty, to incydentalna porażka z jakimś przygłupem nie bruździ mojego sumienia. Przepracowałem już tę porażkę. Nie definiuje ona mojego życia, bo mam za sobą wieloletni warsztat dziennikarski. Teraz realizuję się tez w branży PR. Nie mam zamiaru się łasić. Już „Skolim” wyłamał mu szczękę z zawiasów, za te bezeceństwa, które wygaduje.

Kossakowski odpowiadając na pytanie dziennikarza, z kim chciałby się zmierzyć w walce MMA, wymienił nazwiska znane ze sceny politycznej w Polsce.

-Ciężkie pytanie. To jest trudne do zrealizowania, ale takim moim wymarzonym rywalem byłby szef partii Razem, Adrian Zandberg. Po wyborach, gdyby partia Razem nie weszła do Sejmu, a on chciałby dorobić trochę pieniędzy, to jak najbardziej. Także syn Donalda Tuska, Michał. Ostatnio jest o nim ciszej i chciałbym odświeżyć tę perłę i wyzwać na pojedynek. Trzeci w tej kolejności byłby elektryczny, jak Tesla, Sławomir Nitras. – przyznał sam Kossakowski.

Źródło: Sport.interia.pl

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
1
2
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments