Piękna przygoda Lecha Poznań w Lidze Konferencji Europy zakończona w fantastycznym stylu

Foto: YouTube
Opublikowane 20 kwietnia 2023, 23:06
przez Miłosz Sojka
0
0
Jeden komentarz

Lech Poznań prowadzona przez John van den Broma pokazała dziś prawdziwy piłkarski charakter. Kolejorz prowadził od 70 minuty spotkania we Florencji z Fiorentiną 0:3. Taki wynik dawał dla ekipy z Wielkopolski dogrywkę. Niestety ekipa z Serie A pod koniec spotkania strzeliła dwie bramki, co ostatecznie, pomimo że Mistrzowie Polski z Fiorentiną 2:3, to w dwumeczu byli miminalnie słabsi od ekipy prowadzonej przez Vincenzo Italiano 4:6.

Jednak Lechowi Poznań trzeba ogromnie pogratulować za grę w rozgrywkach Ligi Konferencji Europy. Na pewno kibice są bardzo dumni ze swojej drużyny, która w ostatnich miesiącach pokonywała takie drużyny jak: hiszpańskie Villarreal, czy właśnie dziś Fiorentinę. W awansie do półfinału Ligi Konferencji Europy zabrakło Kolejorzowi tylko troszeczkę szczęścia.

Tak wyglądała droga Kolejorza w Lidze Konferencji Europy

Odkąd Lech Poznań odpadł w I rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów z Karabachem Agdam, mało kto myślał, że Mistrz Polski z minionego sezonu będzie walczył o wyższe cele w europejskich pucharach. W 2 rundzie już eliminacji do Ligi Konferencji Europy Lech Poznań wyeliminował gruzińską drużynę – Dinamo Batumi, Potem gorsi od Kolejorza były takie zespoły jak: islandzkie Vikingur, czy luksemburskie Dudelange. Choć sam styl gry nie napawał zbyt dużym optymizmem, to jednak wielu kibiców Kolejorza miało nadzieję, że podopieczni John van den Broma w meczach grupowych Ligi Konferencji Europy rozkręcą się na dobre.

I właśnie tak się stało. Oczywiście początki nie były łatwe. Porażka na wyjeździe z Villarrealem, jednak potem im w dalej las tym było coraz lepiej. Najpierw wygrana z Austrią Wiedeń, ale następnie Kolejorz trzykrotnie remisował – dwukrotnie z Hapoelem Beer Sheva i raz z Austrią Wiedeń. Kluczowym meczem jednak było zwycięstwo w ostatnim meczu grupowym na własnym stadionie z Villarrealem 3:0, w którym mogliśmy zobaczyć oblicze polskiej drużyny, która pokonuje zespoły o wyższym potencjale sportowym jak i kadrowym.

W 1/16 fazy Ligi Konferencji Europy Lech Poznań trafił na norweskie Bodo/Glimt. W pierwszym spotkaniu na Bułgarskiej Kolejorz po bramce najskuteczniejszego napastnika ekipy ze stolicy Wielkopolski – Mikaela Ishaka, pokonała norweską ekipę 1:0. Natomiast tydzień później na wyjeździe w Norwegii padł bezbramkowy remis, co dało Lechowi Poznań awans do 1/8 fazy LKE, gdzie musieli zmierzyć się ze szwedzkim zespołem – Djurgårdens IF. Efekt był następujący 0:2 w Poznaniu i 0:3 na wyjeździe. Kibice jak i władze poznańskiego klubu chyba nie śnili parę miesięcy temu, że ich ukochana drużyna znajdzie się w ćwierćfinale Ligi Konferencji Europy, gdzie o półfinał tych rozgrywek zmierzą się z Fiorentiną.

Fiorentina do Poznania przyjechała jako ogromny faworyt tego dwumeczu. I faktycznie w pierwszym meczu ekipa z Serie A pokazała lekcję prawdziwego futbolu pokonując Lecha Poznań 4:1, i wydawało się, że losy awansu do półfinału Ligi Konferencji Europy zostały już przesądzone. Jednak Kolejorz nie zamierzał się tak łatwo poddać i do Włoch polska ekipa pojechała po to, aby sprawić miłą niespodziankę.

Dziś na Stadio Artemio Franchi wyszła drużyna, która nie bała się niczego. Już w 8. minucie do bramki Fiorentiny trafił portugalski skrzydlowy – Alfonso Sousa, który ostatnio znajduje się w kapitalnej formie sportowej. W drugie części spotkania natomiast pomiędzy 65 a 69 minutą Kolejorz zadał dwa celne ciosy. Najpierw po weryfikacji VAR z rzutu karnego do bramki ekipy z Serie A trafił Kristoffer Velde, by cztery minut później na 3:0 wynik spotkania podwyższył Artur Sobiech, który w tym sezonie nie może liczyć na regularną grę w drużynie prowadzonej przez John van den Broma. Ostatecznie jednak w ostatnich 15 minutach spotkania Włosi obudzili się z zimowego snu. Najpierw do bramki Filipa Bednarka trafił Riccardo Sottil, by potem w doliczonym czasie na 2:3 zawodnik Fiorentiny – Gaetano Castrovilli strzelił drugiego gola dla ekipy z Florencji, odbierając Lechowi Poznań nadzieje na awans do półfinału Ligi Konferencji Europy.

Awans w rankingu krajowym UEFA

Jednak Lech Poznań za dzisiejszą porażkę we Florencji nie musi się wstydzić. Cala piłkarska Polska była w końcu dumna z polskiej drużyny, która potrafiła walczyć do samego końca. Dzisiejsze zwycięstwo dało również dodatkowe punkty do krajowego rankingu UEFA. Obecnie Polska znajduje się na 24. pozycji wyprzedzając takie kraje jak Rumunia czy Węgry. Same polskie drużyny: Lech Poznań, Raków Częstochowa, Lechia Gdańsk i Pogoń Szczecin zarobiły w tym sezonie aż 7,750 pkt do rankingu krajowego UEFA, co jest najlepszym wynikiem od sezonu 17/18, gdzie w Lidze Europy grała Legia Warszawa. Na 23. miejscu w tym rankingu znajduje się Szwecja, która na swoim koncie ma aktualnie 23,750 pkt, więc polskie zespoły w najbliższych eliminacjach europejskich pucharach muszą postarać się, żeby poszerzyć liczbę punktów i iść śladem Lecha Poznań z tegorocznych rozgrywek Ligi Konferencji Europy.

Sam Lech Poznań natomiast w trakcie kampanii pucharowej 2024/2025 może zacząć rywalizację w eliminacjach europejskich pucharów od drugiej rundy, a nie jak wcześniej już od pierwszej rundy. Do tego podopieczni John van den Broma mogą mieć zapewnione rozstawienie we wszystkich rundach eliminacji Ligi Konferencji w przyszłym sezonie. Oczywiście jeżeli Lech Poznań zakończy sezon w czołowej czwórce PKO BP Ekstraklasy, co wydaje się być prawie przesądzone. Drugim faktem ważnym w tej konfiguracji jest czy UEFA dopuści Rosję do europejskich pucharów oraz które drużyny wygrają poszczególne rozgrywki pucharowe.

Źródło: Przemysław Langier/Twitter

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
trackback
John van den Brom dumny ze swojej drużyny: „Każdy z piłkarzy może być dumny z tego jak się zaprezentowaliśmy w Europie” – FanSportu.pl – MMA , Boks, najnowsze wiadomości z świata sportu.
5 miesięcy temu

[…] Wczoraj Lech Poznań w rewanżowym spotkaniu ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy pokonała Fiore…Od 70. minuty Kolejorz prowadził w tym meczu 0:3, co dawało na ten moment dogrywkę, Jednak pod koniec meczu włoska drużyna obudziła się z zimowego snu, i strzeliła dwie bramki, co ostatecznie przesądziło, że Fiorentina znalazła się w półfinale Ligi Konferencji Europy. […]