Zbigniew Boniek stanął w obronie Paulo Sousy. „Nie trzeba było robić z niego zdrajcy”
przez Jakub Hryniewicz
Były prezes PZPN Zbigniew Boniek, który był odpowiedzialny za zatrudnienie Paulo Sousy, stanął w obronie Portugalczyka. Legenda polskiej piłki nożnej uważa, że rozstanie z selekcjonerem można było rozegrać inaczej.
Portugalski szkoleniowiec przez niemal cały 2021 rok prowadził reprezentację Polski. Kadrę przejął z rąk Jerzego Brzęczka, ale nie zdołał nawet wyjść z grupy na EURO 2020. Wydawało się, że Paulo Sousa będzie też odpowiedzialny za grę biało-czerwonych na mistrzostwach świata w Katarze. Ten jednak porzucił reprezentację na kilka miesięcy przed barażami o mundial.
Od tamtego czasu sporo słów padło już pod adresem Portugalczyka. W kontakcie z nim był Zbigniew Boniek, który to jako prezes PZPN powierzył Sousie rolę selekcjonera.
Sprawdź kurs w Superbet
W rozmowie z Faktem „Zibi” stwierdził, że „Siwy bajerant” zupełnie nie dogadywał się z nowymi władzami polskiej federacji. Portugalczyk miał czuć całkowity brak wsparcia z ich strony. Gdyby jednak Cezary Kulesza chciał go zastąpić, Sousa na pewno pozostałby w reprezentacji.
– Po prostu stwierdził w pewnym momencie, że ma inny pomysł i drużynę, która go chce. Powiedział: „Rozwiążmy ten problem, bo się ze sobą męczymy”. Gdyby prezes Kulesza chciał go zatrzymać, to by nie poszedł do Flamengo.
– Sousa mógł pójść do Flamengo tylko pod warunkiem, że miał już rozwiązaną umowę z PZPN. Jakby usłyszał: „Paulo, sorry, ale my cię lubimy i chcemy, żebyś z nami zagrał baraże”, to tak by się stało. Związek najwyraźniej chciał jednak innego selekcjonera. Tak to trzeba było przestawić, a nie robić z Sousy zdrajcę.
Obecnie kadrę Polski prowadzi Michał Probierz. Już za kilka miesięcy czekają go mecze o awans na tegoroczny turniej EURO, który będzie odbywał się w Niemczech.