Poniedziałek, 27 Maja, 2024

Mistrz chce uwolnić się od KSW? Może zarabiać ogromne pieniądze w innej organizacji!

Fot. KSW/YouTube
Opublikowane 15 maja 2024, 18:28
przez Przemek Krautz
0
1
Brak komentarzy

Mistrz KSW nie patyczkuje się z organizacją po ostatniej gali. Jest gotowy zostać zwolniony i zdradził, że zaoferowano mu duże pieniądze w innej federacji.

Polskie podwórko MMA żyje kontrowersjami po sobotniej gali. Maciej Kawulski skrytykował mistrza za styl, w jakim pokonał Igora Michaliszyna. Ten jednak musiał walczyć z poważną kontuzją nosa i nie mógł ryzykować ciosu od rywala, który skazałby go na porażkę.

Bartosiński vs szef KSW

Postawa szefa KSW mocno nie spodobała się Bartosińskiemu, który dotychczas w organizacji skończył 6 przeciwników przed czasem i tylko Salahdine’a Parnasse’a pokonał po decyzji sędziów. W rozmowie z dziennikarzami krótko po walce wypalił – “Niech mnie zwolni”.

Na tym nie koniec, gdyż Kawulski ponownie skrytykował mistrza w wywiadach i stwierdził, że jego gameplan był niegodny main eventu czy nawet walki w KSW. Dodał, że był to jeden z najsłabszych pojedynków w historii organizacji.

Najwyraźniej panowie nie mają najlepszych relacji, gdyż w największej polskiej federacji mogliśmy oglądać wiele znacznie gorszych i mniej emocjonujących starć. Bartosiński stwierdził, że jeśli będzie trzeba, to będzie toczył tak każdą kolejną walkę, skoro i tak finalnie odnosi zwycięstwo, a rywale nie są w stanie go zatrzymać.

Uderzył również w KSW, nawiązując do słów Kawulskiego “Wypłata też była niegodna main eventu”.

Po tym komentarzu kibice zaczęli zastanawiać się, czy na stole nie leży lepsza oferta, dlatego “Bartos” nie powstrzymuje się od takich wypowiedzi. Najprawdopodobniej właśnie tak jest, gdyż mistrz zdradził niedawno, że zainteresowana nim była zagraniczna organizacja.

Mistrz o Bellatorze i UFC

Bellator, który został wchłonięty przez PFL złożył mu ofertę po tym, jak zdobył pas. W rozmowie z Żurnalistą przyznał jednak, że nawet nie mógł jej rozważyć, gdyż miał związane ręce przez kontrakt z KSW:

– Ofertę miałem bardzo dobrą z Bellatora. Była chyba przed Parnassem. Po zdobyciu pasa. Ale była dobra. Dużo lepsza niż to, ile powiedziałem, że chciałbym mieć – Dopytany, czy kwota sięgała 700 tysięcy złotych, odparł – Coś koło tego. Troszkę mniej, ale coś koło tego. Tam w dollars płacą, dlatego jak przeliczymy na nasze, to wychodzi dużo.

– Co innego jest odrzucić, a co innego nie móc z tego skorzystać. W tym jest problem. Jakbym odrzucił, to może mniej by bolało. Gorzej, jak nie możesz z tego skorzystać. Wtedy byłem po walce o pas, dopiero zdobyłem pas. Teraz jestem jeszcze po walce z Parnassem i myślę, że medialnie trochę jeszcze więcej zyskałem. Zobaczymy, czy federacja doceni. Mam nadzieję, że tak.

Widocznie organizacja KSW nie doceniła Bartosińskiego, który uważa, że nie dostał odpowiednich pieniędzy za kolejną obronę pasa. Co więcej, przyznał również, że nawet przejście do UFC w tym momencie nie powinno być trudne.

Podsumowując, wydaje się, że rozwiązanie kontraktu z KSW nie byłoby większym problemem dla “Bartosa”. Zakończenie współpracy z mistrzem kategorii półśredniej otworzyłoby furtkę do wielkich pieniędzy, a także wielkich pojedynków.

Jego trener Dawid Pepłowski, wskazał również, jakiej drogi chciałby dla swojego zawodnika. Po ostatniej gali oświadczył, że zrobi wszystko, by ten trafił do UFC.

Czy uważasz, że Bartosiński powinien zostać w KSW?

Loading ... Loading ...

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
1
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

WIDEO