Wrzosek ma szansę na tytuł KSW? Różal szczerze o jego potencjale
przez Przemek Krautz
Były mistrz KSW Marcin Różalski zabrał głos w sprawie Arkadiusza Wrzoska. Przyznał, że ten ma naprawdę duży potencjał.
„Różal” w ramach promocji nadchodzącej biografii udzielił wywiadu kanałowi MyMMApl. Jak niedawno ogłosił, od pewnego czasu powstaje książka o jego życiu, której premiera zbliża się wielkimi krokami. Poznamy między innymi wiele zakulisowych historii, jakie dotychczas nie miały jeszcze okazji wyjść na światło dzienne. Więcej szczegółów w najbliższym czasie znajdziecie na oficjalnej stronie – TUTAJ
Wrzosek zdobędzie tytuł KSW?
W wywiadzie poruszony został temat Arkadiusza Wrzoska, który idzie jak burza przez świat MMA. Zawodnik Uniq Fight Club po ostatniej wygranej z Arturem Szpilką przyznał, że chciałby walczyć z Szymonem Bajorem. Oznacza to, że cel jest oczywisty i chce piąć się w rankingu.
Różalski zdradził więc, czy widzi szanse Wrzoska w pojedynku o tytuł mistrza kategorii ciężkiej. Przede wszystkim podkreślił, że Arek nie został jeszcze sprawdzony przez prawdziwych grapplerów:
– Nie wiem, jak na przykład Arek będzie walczył… Mówimy tu o nim, ale tu można postawić dowolnego zawodnika, który przeszedł ze stójki do MMA. Jak sobie poradzi z mega mocnym grapplerem? Ale może to Arka nigdy nie spotka, bo będzie tak fajnie pracował na nogach, tak będzie dystansował, będzie łapał w kontrę i wiesz, może zdobędzie pas bez jednej walki w parterze. Jak McGregor, też dużo kontrował w stójce.
Mimo wszystko uważa, że z odpowiednim planem Wrzosek jak najbardziej może sięgnąć po pas KSW. Musi jednak znaleźć sposób na zatrzymanie sprowadzeń Phila de Friesa, gdyż ten w parterze dominuje wszystkich swoich rywali, nawet tych znacznie bardziej doświadczonych od zawodnika Uniq Fight Club:
– Oczywiście. Tylko teraz kwestia jest znalezienia patentu na to. Zasięg po Arka stronie, Phil ma swoje lata już… To jak z Fiodorem. Przez 11 lat był niepokonany i nagle zaczął przegrywać. Na pewno Arek musiałby trzymać dystans, nie dać się złapać, a jak już by to nastąpiło, to uważam, że „wszystko anty”: anty-zapasy, zrywanie, szybkie wstawanie itd., bo myślę, że w parterze nie dałby rady. Nie ukrywajmy, Phil De Fries jest w parterze profesorem.