Wtorek, 16 Lipca, 2024

Wrzosek niezainteresowany UFC! Wyjaśnia, dlaczego odmówił!

Fot. YouTube
Opublikowane 12 czerwca 2024, 11:46
przez Przemek Krautz
0
0
Brak komentarzy

Arkadiusz Wrzosek mógłby zawalczyć w UFC, jednak nie ukrywa, że KSW oferuje mu znacznie lepsze warunki. Na ten moment były kickboxer nigdzie się nie wybiera.

Już jakiś czas temu Warszawiak zdradził, że pojawiło się zainteresowanie ze strony amerykańskiego giganta. Teraz w podcaście Łukasza Jurkowskiego ujawnił więcej szczegółów. Przyznał, że skontaktował się z nim człowiek, który pracuje z matchmakerami UFC.

Wrzosek przedstawił swoje żądania, jednak jak można było się spodziewać, organizacja nie spełni jego warunków:

– Powiedziałem mu mniej więcej, co by mnie interesowało. Skontaktował się z nimi i powiedział, że na pewno o moje warunki byłoby bardzo ciężko i żebym się zastanowił, bo… Generalnie, wiesz, na pewno zainteresowanie moją osobą jest. Tam bardzo lubią takich zawodników jak ja. Zresztą ostatnio też pozatrudniali. I powiedział, żebym sobie przemyślał, czy to jest satysfakcjonujące bardziej niż to, co mam teraz. Stwierdziłem, że chyba nie. Tyle.

– To nie tak, że odrzuciłem ofertę od Dany White’a, bo tak nie jest. Każdy wie, jak wygląda kontakt z UFC. Nie wdając się w szczegóły i nie rzucając nazwiskami, to nie Dana White dzwoni do zawodników. Szczerze i nieskromnie powiem, że myślę, że wydaje mi się, że mógłbym być w tym UFC, bo zatrudniać zawodnika z rekordem 4-0, który też jest z jakiejś innej dyscypliny znany, to nie jest jakaś nowość w UFC. Tacy zawodnicy są tam zatrudniania, szczególnie w wadze ciężkiej, więc wydaje mi się, że mógłbym się dostać do UFC.

Podkreślił, że wypracował sobie taką pozycję i warunki w KSW, o które będzie bardzo ciężko w UFC. Przede wszystkim najważniejszym czynnikiem wpływającym na jego decyzję jest to, że ma rodzinę, więc najpierw musi zadbać o jej przyszłość i zabezpieczyć finansowo.

– Chyba każdy się domyśla, że w KSW już sobie teraz zbudowałem taką, nieskromnie mówiąc, dosyć dużą pozycję. A, no i druga ważna sprawa: sponsorzy. KSW u nas to jest jednak KSW i łatwiej znaleźć kogoś, kto ci będzie wspierał karierę, niż jak jesteś w UFC. Znamy obaj chłopaków w UFC, którzy walczą i którzy nawet pracują. Nie jest to łatwe.

– Nie mam 25 lat. Tyle. Mam do tego syna i zamierzam nie zapi…dalać na etat, jak skończę karierę. Tyle. Myślę, że każdy by to zrozumiał i każdy by w ogóle postąpił tak samo. Bez dwóch zdań.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

WIDEO