Niewypał transferowy Legii zesłany do rezerw. Trener Feio stracił cierpliwość
przez Mateusz Adamek
Nie wszystkie ruchy transferowe Jacka Zielińskiego podczas minionego lata były ruchami trafionymi. Do najlepszych transakcji w historii warszawskiej drużyny nie zalicza się z pewnością wypożyczenie Jean-Pierre’a Nsame. Kameruńczyk został właśnie dotkliwie ukarany za swoją słabą formę.
Krótka przygoda Nsame w Legii
Aby zasłużyć sobie na grę w podstawowym składzie Legii Warszawa, trzeba naprawdę mocno się postarać. Wojskowi to przecież najbardziej utytułowana drużyna piłkarska w Polsce, a za jej sterami zasiada obecnie szkoleniowiec, który jest wyjątkowo wymagający.
Jean-Pierre Nsame przenosząc się z cieplutkich Włoch do Polski, nie spodziewał się prawdopodobnie, że aklimatyzacja w klubie z Łazienkowskiej będzie dla niego aż tak trudna. Skauci Legii zignorowali dodatkowo liczne głosy ekspertów od szwajcarskiego oraz włoskiego futbolu, którzy to mówili jednym głosem, iż Nsame to piłkarz mocno specyficzny, a trafienie do niego nie jest sprawą prostą.
Wszystko wskazuje na to, że Goncalo Feio stracił już cierpliwość do 31-latka. Portal „Sport.pl” podał, że Kameruńczyk został zesłany do trzecioligowych rezerw stołecznej ekipy. Ma być to rzekomo pokłosie bardzo niskiego zaangażowania gracza wypożyczonego z Como w treningi warszawskiego zespołu.
Sprawdź kurs w Superbet
Nie wiadomo do końca, czy ta decyzja Portugalczyka to tylko chwilowy ruch mający na celu wstrząśnięcie wychowankiem Angers, czy też postanowienie, od którego nie będzie już odwrotu. Wiele w tej sprawie wyjaśni się z pewnością na przestrzeni paru kolejnych dni bądź tygodni.