Mateusz Gamrot zapowiada niespodziankę i uderza w Michaela Chandlera!
przez Przemek Krautz
Mateusz Gamrot zapowiedział niespodziankę oraz wbił szpilkę w Michaela Chandlera! Sugeruje, że ten unika walki.
„Gamer” ostatni pojedynek stoczył na UFC 305 i po bardzo wyrównanej wojnie przegrał niejednogłośnie z Danem Hookerem. Polak chciał wrócić do klatki jeszcze w grudniu, ale organizacja nie miała dla niego odpowiedniego rywala.
Możemy więc spodziewać się, że do kolejnej jego walki dojdzie na początku 2025 roku. Bardzo możliwe, że szczegóły poznamy już w tym tygodniu, gdyż na swoich social mediach zapowiedział:
– Środa, kolejny trening za nami. Bardzo dobre jiu-jitsu. Za każdym razem, kiedy wchodzę na salę, widzę swoje zdjęcie obok Mike’a Browna, to aż cieplutko w serduszku się robi. Pod koniec tygodnia będę miał dla was dobrą niespodziankę. Także czekajcie! Pozdrawiam serdecznie.
Sprawdź kurs w Superbet
Gamrot uderza w Chandlera
Polak wbił także szpilkę w Michaela Chandlera. Już wcześniej kilkukrotnie podszczypywał Amerykanina, zachęcając go do walki. Nikt nie potrafi zrozumieć, dlaczego ten mimo 4 porażek w 6 starciach nadal zajmuje 7. miejsce w rankingu. W oktagonie pokonał jedynie Dana Hookera i rozbitego Tony’ego Fergusona, który już dawno powinien przejść na emeryturę.
Jakby tego było mało, po ostatniej przegranej, w której został zdominowany przez Charlesa Oliveirę, zaczął rzucać wyzwania. Chce walczyć z Conorem McGregorem lub… Maxem Hollowayem albo Justinem Gaethjem.
Zwłaszcza dwa ostatnie zestawienia są totalnym absurdem biorąc pod uwagę to, co Chandler prezentuje w klatce UFC. Poza tym, że Amerykanin jest wytrzymały i ciężko go znokautować, nie ma żadnych argumentów, aby wychodzić do starcia z takimi nazwiskami.
W odpowiedzi na wyzwania rzucone przez reprezentanta Kill Cliff Gamrot na Twitterze napisał – Kurczak – Zarzucając mu tym samym, że boi się walczyć i ucieka do starć z innymi rywalami.
Chicken https://t.co/Usf8lccpaj
— Mateusz Gamrot (@gamer_mma) November 21, 2024