Bartosiński udowodni, że nie bierze sterydów? Zabrał głos w sprawie kolejnych walk
przez Przemek Krautz
Mistrz KSW w dywizji półśredniej zdradził, że ma już w planach dwa pojedynki. Zamierza w tym roku podkręcić tempo i częściej wchodzić do klatki.
Adrian Bartosiński do gali KSW 100 był niepokonany. Przed walką z Mamedem Khalidovem zaczął także mówić o swojej przyszłości w UFC i planach na dołączenie do amerykańskiej organizacji. Legenda polskiego MMA zatrzymała jednak „Bartosa” poddaniem balachą.
Zawodnik szybko przetrawił pierwszą porażkę w karierze i zapowiedział, że powróci w jeszcze lepszej wersji. Jest też przekonany, że porażka z Khalidovem nie będzie dużą przeszkodą w drodze do federacji Dany White’a.
Sprawdź kurs w Superbet
Bartosiński otwarty na walkę we Francji
W wywiadzie dla kanału InTheCagePL zdradził, że przy okazji ostatniej wizyty w siedzibie KSW dogadał z Maciejem Kawulskim i Wojsławem Rysiewskim dwa kolejne starcie. Nie wykluczone, że chodzi jedno z nich to rewanż z Andrzejem Grzebykiem.
Pierwsze starcie „Bartos” przez poddanie. Jest jednak po porażce, a z kolei „Double Champ” zbudował serię czterech zwycięstw. Dodatkowo panowie nie darzą się sympatiom, a wielu kibiców czeka na ich kolejną konfrontację. Adrian przyznał, że takie starcie bez wątpienia rozbudzi emocje.
– No teraz ta walka nabiera dodatkowego smaku, więc będzie ciekawie (…) Ja myślę, że po ostatniej mojej walce i po tym, co się działo to myślę, że wszelkie hamulce mi puszczą, jeżeli chodzi o Andrzeja.
Natomiast drugą walka może być rewanż z Salahdinem Parnassem. Reprezentant Octopusa Łódź został zapytany o Francuza, którego pokonał przez decyzję sędziowską. Przyznał, że jest gotowy zmierzyć się z nim nawet przed jego publicznością.
Występ na gali we Francji wiąże się także z testami antydopingowymi. Dla Adriana byłaby więc to świetna okazja, aby udowodnić, że jest czysty. Wielu kibiców zarzuca mu bowiem stosowanie substancji dopingujących, co uniemożliwiłoby mu walki dla organizacji UFC.
– Nie ma problemu, już mówiłem to trzy razy. W końcu ludzie powiedzą, że nie biorę sterydów. Jestem otwarty, skoro Parnasse ma za daleko do Polski, to ja pojadę do Francji.