Tańcula więcej zyska na porażce z Jóźwiakiem? Specjalnie sam sobie „utrudnia” [WIDEO]
przez Przemek Krautz
Arkadiusz Tańcula zabrał głos przed walką na Prime Show MMA 11. Uważa, że może więcej zyskać na porażce.
Freak fighter przez długi czas mówił o tym, że marzy, aby zawalczyć dla organizacji KSW. Wygląda jednak, że porzucił ten plan, gdyż przegrał 5 z ostatnich 7 pojedynków. Teraz czeka go starcie z Pawłem Jóźwiakiem, który według wielu nie jest dla niego dużym wyzwaniem.
Całą galę obstawisz na stronie i w aplikacji bukmachera Fortuna. Za rejestrację i pierwszy depozyt otrzymasz darmowe 30 PLN na dowolny kupon. Każdy nowy użytkownik obstawi również pierwszy zakład bez ryzyka do 100 złotych! W przypadku przegranej twoje środki zostaną zwrócone.
Odbierz bonusy i obstaw galę Prime Show MMA 11 bez ryzyka
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Tańcula o walce z Jóźwiakiem
Tańcula mierzył się już z takimi rywalami jak bracia Tyburscy, Alan Kwieciński, „Don Kasjo” czy „Ferrari”. Najciekawsze starcia ma więc za sobą, ale uważa, że to nie koniec. Jego zdaniem porażka z Jóźwiakiem może przynieść mu sporo korzyści.
W wywiadzie dla FANSPORTU TV zebrał się na szczerość po tym, jak podczas programu na żywo razem z byłym prezesem FEN spożywał alkohol. Stwierdził, że jeśli przegra z takim przeciwnikiem, otworzy się droga do kolejnych walk.
Wyjaśnił, iż przeciwnicy pokroju Adriana Ciosa zaczną rzucać mu wyzwania. Zapewnił również, że nie chce ponieść porażki, ale robi wszystko, żeby jak najbardziej utrudnić sobie sobotnią walkę. Dlatego też nie trenuje, tylko zamiast tego chodzi na imprezy.
– Jestem pijany, więc teraz powiem prawdę – zaczął Arek, który przeszedł do metafory -Jak dostajesz grę. „Easy mode” i ją przechodzisz w 15 sekund, to ja mówię: „Dobra. Utrudnijmy sobie to”. To są freak fighty. Co się stanie, jak przegram z Jóźwiakiem?
– Gadam sobie z moim menedżerem, PR-owcem. Mówię mu: „Słuchaj, co się stanie, jak przegram z Jóźwiakiem?”. Mówi: „No jak, co się stanie. Odezwą się pewnie… typu „Ciot” (Adrian Cios) i będziesz miał więcej rywali”. Mówię: „OK. A co mogę zrobić, żeby przegrać z Jóźwiakiem?”. On: „No co? Imprezuj”. Mówię: „Dobra, OK”. Ja nie chcę z nim przegrać, ja sobie to utrudniam. Ale jak przegram, to co się stanie?