Zawodnik chciał nakręcić sztuczny konflikt! Szachta ujawnia prywatną wiadomość [WIDEO]
przez Przemek Krautz
Bartosz Szachta ujawnił, że jeden z zawodników Prime Show MMA próbował zbudować sztuczny konflikt. Postanowił więc pokazać, jak wyglądało to naprawdę.
Już jutro odbędzie się pierwsza w tym roku freakowa gala. Na kibiców czekają świetne pojedynki w różnych formułach, w tym głośny rewanż pomiędzy Szachtą i Adamem Soroko. Panowie mają sporo do wyjaśnienia.
Całą kartę walk Prime Show MMA 11 obstawisz na stronie i w aplikacji bukmachera Fortuna. Za rejestrację nowego konta oraz postawienie pierwszego kuponu otrzymasz kod PPV na galę! Wszystkie szczegóły znajdziesz na końcu artykułu.
Odbierz PPV na darmową galę Prime Show MMA 11
Sprawdź kurs w eFortuna.pl PRIME 11 PPV
Szachta o zachowaniu „Hellboya”
Niespodziewanie podczas konferencji Szachtę zaatakował nie jego rywal, a Grzegorz Głuszcz, czyli „Hellboy”. Zaczął go wyśmiewać, pytając m.in. o Denisa Załęckiego, co mocno nie spodobało się zawodnikowi z Torunia.
Wytknął mu, że za kulisami normalnie ze sobą rozmawiają, a gdy tylko pojawił się przed kamerami, próbował sprowokować Szachtę. Ten w odpowiedzi wypalił, że w takim razie mogą wszystko wyjaśnić sobie w cztery oczy, czego nie zobaczą postronne osoby.
Niedługo później „Hellboy” w prywatnej wiadomości próbował wytłumaczyć się ze swojego zachowania. Stwierdził, że federacja prosiła go o zrobienie „dymów”. Szachta rozmowie z FANSPORTU TV przyznał jednak, że jego zdaniem po prostu przemyślał swoją postawę i teraz próbuje uniknąć konsekwencji.
– Myślę, że przemyślał sobie swoje zachowanie. Było mu głupio i nie wiedział, jak ma się z tego wyplątać. Wiedział, że przegiął. Myślał, że się wybije na moich plecach, a jednak pokazałem, gdzie jest jego miejsce. Jestem osobą, która pokazuje prywatnych wiadomości, tylko takiego k…stwa nie można nikomu pobłażać.
Podsumowując ostatnie medialne poczynania Szachta, emanował wręcz spokojem. Nawet chwilowe odpalenie się na Piotra Hallmana nie umywa się do sytuacji z Głuszczem.
– To była wyjątkowa sytuacja. Nikt by mnie tak nie odpalił na tę chwilę, jak on. Dlatego, że zagadywał mnie, gadał, pytał się o jakieś rzeczy i… dlatego tak się odpaliłem. Bo to taka k…wa. Jakby to był ktoś inny, z kim nie miałem interakcji, to bym się nie odpalił, od razu bym spuentował i skrócił. Ale tutaj… najgorzej, są takie szuje, co do ciebie podchodzą…
Pajac dostał reprymendę za swoje okrzyki z którymi nie ma nic wspólnego 😉