Labryga ma szansę na UFC? Omielańczuk stanął po stronie freak fightera [WIDEO]
przez Przemek Krautz
Daniel Omielańczuk wypowiedział się na temat Denisa Labrygi. Uważa, że nie można go skreślać w kwestii UFC.
Freak fighter od pewnego czasu głośno mówi o tym, że daje sobie dwa lata, aby zbudować rekord i dostać się do największej organizacji na świecie. Kibice nie dają mu jednak większych szans, gdyż masa zawodników poświęcała całe życie treningom, a mimo to nawet w nie zbliżyła się do amerykańskiego giganta.
Sprawdź kurs w Superbet
Omielańczuk o Labrydze
Niedawno wypowiedział się także Tomasz Sarara, który stwierdził, że w UFC może on co najwyżej skręcać oktagon. Labryga jednak nie przejmuje się komentarzami i wierzy w swoje możliwości. Jeśli jednak naprawdę chce dotrzeć do celu, musi zacząć toczyć prawdziwe zawodowe walki.
Dotychczas pokonał w profesjonalnym MMA znacznie mniejszego przeciwnika, trenującego ten sport zaledwie kilka miesięcy. Natomiast na FAME 24 zmierzy się z Michałem Pasternakiem, który będzie dużo lżejszy, gdyż normalnie bije się w kategorii półciężkiej, a nie jak Denis w ciężkiej.
Po stronie Labrygi stoi jednak były zawodnik UFC Daniel Omielańczuk. Jego zdaniem nie można skreślać 28-latka. Przyznał, że czeka go bardzo trudny test, gdyż mimo różnicy wagowej, to „Wampir” ma znacznie większe doświadczenie.
– Każdy ma swoje marzenia i nie można nikogo skreślać. Ja, jak szedłem do UFC, to też mówili, że „wypadnę po trzech walkach”. A zostałem 9 walk, bo też walczyłem na mniejszych galach, nie walczyłem w Polsce, gdzieś się rozbijałem… I tych walk stoczyłem 9 wygrałem z Alekseiem Oleinikiem, który jeszcze długo został, jak ja wypadłem, więc nie ma co skreślać.
– Czas pokaże, jak będzie się rozwijał, jak będzie walczył. Teraz dobry jest dla niego bardzo dobry sprawdzian za tydzień na FAME, ale walczy z zawodnikiem z innej kategorii, ale bardzo doświadczonym. Zobaczymy, jak on to zniesie. Ten hejt, który przez jego wywiady się na niego wylewa, też uważam, że mu w niczym nie pomaga. Nawet, jak nie czyta, to widzi te nagłówki, to mu do głowy może wchodzić.