Binkowski zdeklasuje rywala? Walka z cieniem wszystko pokazała! [WIDEO]
przez Przemek Krautz
Już w najbliższą sobotę odbędzie się gala FAME 24, podczas której po długiej przerwie od sportu do akcji powróci olimpijczyk Artur Binkowski.
Przed nami fenomenalne wydarzenie największej polskiej federacji freakowej. Czeka na nas 8-osobowy turniej, walka Pasternak vs Labryga na zawodowych zasadach MMA, czy też starcie z udziałem byłego pięściarza.
Sprawdź kurs w Superbet
Walka z cieniem
Binkowskiego czeka pojedynek z dziennikarzem Tomaszem Majewskim. Panowie wdali się w mocny konflikt i atakowali siebie poprzez social media. Nikt jednak nie spodziewał się, że dojdzie do ich konfrontacji w klatce.
„Orzeł Biały” ma za sobą sporo problemów prywatnych, przez które nawet wylądował na ulicy. Wyszedł już na prostą, ale mimo to wielu kibiców martwi się o jego stan. Wydaje się, że niepotrzebnie, gdyż federacja zapewniła, iż jest pod stałą opieką specjalistów i jak możemy zobaczyć na jego social mediach, cały czas trenuje w warszawskim klubie.
Podczas wczorajszej konferencji został poproszony o zaprezentowanie walki z cieniem i pokazał, że nie zapomniał tego, czym zajmował się przez lata. Nadal dobrze pracuje na nogach i widać duży luz w wyprowadzaniu ciosów.
Znacznie gorzej wygląda to u jego przeciwnika, wręcz odwrotnie, niż u „Binia”. Dziennikarz spięty na nogach wbitych w ziemię wyprowadza ataki, zamykając przy tym oczy. Chociaż Binkowski już wcześniej był sporym faworytem, teraz kibice nie mają wątpliwości, że bez większych problemów powinien rozprawić się z Majewskim, zwłaszcza, iż walczą w formule bokserskiej.