Załęcki lekceważy Hallmanna? Były zawodnik UFC o walce z freak fighterem [WIDEO]
przez Przemek Krautz
Piotr Hallmann zabrał głos przed pojedynkiem z Denisem Załęckim. Mimo swojego dużego doświadczenia nie lekceważy rywala.
Były zawodnik UFC w sobotę zadebiutuje we freak fightach. „Płetwal” podczas FAME 24 weźmie udział w ciekawym turnieju. Rywalizuje w nim ośmiu zawodników, a pojedynki będą toczone na specjalnych zasadach w nietypowej arenie.
Sprawdź kurs w Superbet
Hallmann o walce z Załęckim
Formuła pozwala wyłącznie na 15 sekundową walkę w parterze, a po tym czasie sędziowie będą przerywać rywalizację, aby fighterzy mogli wrócić do stójki. Takim zawodnikom jak właśnie Hallman czy Marcin Wrzosek odbiera to mocną broń w postaci parteru.
Dlatego też „Płetwal” nie jest stawiany przez wielu w roli faworyta. Czeka go bowiem starcie z Denisem Załęckim, który od lat trenuje kickboxing, chociaż jego występy we freak fightach kończyły się niemal zawsze porażkami. Pokonał jedynie sporo mniejszego przeciwnika.
Tym razem również rywal ma wyraźnie gorsze warunki fizyczne. „Bad Boy” już kilkukrotnie zapowiadał, że przejedzie się po Hallmannie, jednak ciężko brać takie zapowiedzi na poważnie, kiedy mierzy się z zawodnikiem, który walczył w oktagonie.
„Płetwal” w rozmowie dla FANSPORTU TV przyznał, że lekceważące podejście przeciwnika ze względu na różnicę kilogramów i wzrostu będzie przewagą. Kiedy dwóch zawodników staje do pojedynku, większe znaczenie niemal zawsze mają umiejętności.
– On też taki jest, że widzi mniejszego chłopaka. Gdyby na tym to polegało kto większy, to wystarczyłoby golonek i pączków się najeść. Zdaję sobie sprawę, że miałem długą przerwę, różnica wagi, zasady pod niego. 15 sekund w parterze bardziej mu sprzyja niż mi. Ja go na pewno nie lekceważę. Jak on mnie lekceważy, to lepiej.