Binkowski nie potrafi boksować? Tak przejechał się po nim Michalczewski
przez Przemek Krautz
Lata temu na temat Artura Binkowskiego wypowiedział się były mistrz świata. Choć od tamtego momentu minęło wiele czasu, nie miał on powodu, aby zmienić swoje zdanie.
„Biniu” po ponad dekadzie powraca do akcji i wystąpi na gali FAME 24. Stoczy bokserski pojedynek z Tomaszem Majewskim, czyli dziennikarzem, z którym jest mocno skonfliktowany. Wychodzi do starcia w swojej koronnej dyscyplinie, więc powinien łatwo zwyciężyć.
Sprawdź kurs w Superbet
Michalczewski przejechał się po Binkowskim
Nie wszyscy jednak uważają „Orła Białego” za dobrego pięściarza. Kiedyś głos w jego sprawie zabrał Dariusz Michalczewski, czyli jeden z najbardziej utytułowanych polskich zawodników. Dosłownie przejechał się po Binkowskim.
W czasach, kiedy „Biniu” toczył swój przedostatni pojedynek z Krzysztofem Zimnochem, były mistrz świata pisał felietony dla Przeglądu Sportowego. W jednym z nich skupił się właśnie na tym starciu i samym olimpijczyku.
Od tamtego czasu Artur stoczył jeszcze jedną, również przegraną walkę, więc „Tiger” nie miał powodu, aby zmienić zdanie na temat Binkowskiego. Cały czas słowa Michalczewskiego można uznawać za aktualną opinię.
Emerytowany champion pisał wówczas, że po prostu było mu wstyd za to, co wyprawiał „Biniu” zarówno przed walką, jak i w ringu. Chociaż nie byli kolegami, to „Orzeł Biały” reprezentował środowisko bokserskie, ale nie robi tego w dobry sposób.
– To była tragedia. Poziom sportowy tego pojedynku był słabiutki, ale nie każdy zna się na pięściarstwie i nie każdy to widział. Każdy jednak zobaczył i usłyszał to, co działo się przed i po walce. Nie wiem, skąd oni wzięli tego Binkowskiego. Chłopak przekroczył wszelkie granice. Najpierw wyzwał Zimnocha od konfidentów. Potem obrażał go w ringu. Do tego doszedł Szpilka wykrzykujący coś przy ringu. Paliłem buraka, wstydząc się za chłopaków. Przecież to koledzy z branży.
Michalczewski stwierdził nawet, że taki człowiek nie powinien w ogóle dostawać możliwości pokazywania się na ringu. Jego zdaniem powinien wrócić zarówno do szkoły, jak i na salę treningową, aby nauczyć się totalnych podstaw.
– Binkowskiego wyciągnęli z Kanady, a powinni go głęboko schować. Nie dość, że jest słabym bokserem, to w dodatku zamiast myśleć o walce, starał się gryźć i wyzywać Zimnocha. Oglądały to kobiety, dzieci. Ja patrzyłem na to w telewizji i wstyd mi było przed Basią, moją żoną. Dziwię się sponsorom, że się reklamują na tego typu wydarzeniach. Dziwię się promotorom, że wyciągają takich Binkowskich. Przecież ten człowiek powinien wrócić do szkoły, by nauczyć się mówić i na pierwszy krok bokserski, gdzie nauczyłby się podstaw pięściarstwa