Niedziela, 14 Grudnia, 2025

Sędzia Jarosz komentuje kontrowersje w walce Labrygi! Nie widział innego wyjścia

Fot. FAME
Opublikowane 10 lutego 2025, 11:01
przez Przemek Krautz
2
6
Brak komentarzy

Sędzia Piotr Jarosz zabrał głos po gali FAME 24. Skomentował wielkie kontrowersje w pojedynku Denisa Labrygi.

Freak fighter, który marzy o zawodowej karierze w sobotę stanął przed dużym wyzwaniem. Zmierzył się z Michałem Pasternakiem, mającym o wiele większe doświadczenie. Dodatkowo pojedynek odbył się na zasadach profesjonalnego MMA, jednak w nietypowej arenie.

Sprawdź kurs w Superbet

3 755 zł bonusu na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Sędzia Jarosz o dyskwalifikacji

Zamiast klatki podczas FAME 24 zobaczyliśmy „basen”. Nie było siatki, tylko pochylone ściany, dzięki którym starcia miały być bardziej widowiskowe. Niestety wyszło odwrotnie. Fani bowiem nie chcą więcej tego typu areny.

Samo pole walki to nie wszystko. Kuriozalne były również nowe zasady. Labryga, który dociskał rywala do ściany, wystrzelił potężnym kolanem i znokautował Pasternaka. Niestety jego świętowanie zostało szybko przerwane przez sędziego Jarosza.

Arbiter upomniał zawodnika, że ten złamał zasady, gdyż opieranie się o ścianę jest uznawane za walkę w parterze… Gdyby pojedynek odbywał się w klatce, Denis miałby na swoim koncie efektowne zwycięstwo, a tak został zdyskwalifikowany.

Po gali w rozmowie z Kanałem Sportowym sędzia został poproszony o komentarz. Wyjaśnił, że tłumaczył wszystkim zasady i ostrzegał, aby nie wyprowadzali kolan przy bandach. Stwierdził też, iż skoro każdy znał regulamin, wliczając w to trenerów, starcie nie mogło zostać uznane z no-contest.

– Tak i na zbliżeniu przed rozpoczęciem walki akurat do Labrygi powiedziałem też, że tylna banda, czy banda boczna jest traktowana jako podłoże, czyli parter. Oni doskonale o tym wiedzieli. Już o tym trąbiłem na odprawach. Mówiłem, żeby uważali, żeby nie kopnęli kolana w klinczu pod bandą, bo to będzie faulem… I tak się wydarzyło.

Labryga jest zawodnikiem, który trenuje na co dzień pod klatką, ścianą pionową. No, tu są bandy skośne i nie możemy pozwolić, by zawodnik leżący na bandzie skośnej dostawał kolana na głowę, bo to już nie wygląda dobrze. Taka decyzja musiała być, nie mogłem podjąć innej. Pasternak rzeczywiście był mocno odłączony.

– Zadawał pytania takie: „gdzie jestem?”, nie wiedział o co chodzi. Tutaj decyzja jest dobra o przerwaniu walki. Nie można było innej decyzji podjąć. To kolano skończyło walkę… i dyskwalifikacja.

Ktoś mógłby powiedzieć, że „można było zrobić No Contest, potraktować to jako nieumyślne”, ale jeśli tworzymy regulamin, wysyłamy go miesiąc wcześniej do zawodników i trenerów, mówimy, uczulamy, żeby tego nie robić, a jednak to się dzieje, to nie możemy traktować tego, jako nieumyślne kopnięcie.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
2
6
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube