Tyburski zakończył Wrzoskowi karierę? Przykry wpis byłego zawodnika KSW
przez Przemek Krautz
Piotr Tyburski zakończył karierę Marcina Wrzoska? Kontuzjowany zawodnik zabrał głos w sprawie skandalu na gali FAME 24.
W sobotę doszło do kuriozalnej sytuacji. „Polski Zombie” wziął udział w turnieju i w ćwierćfinale pokonał Pawła Tyburskiego. Był jednym z faworytów do wygrania całych zawodów, jednak plany pokrzyżował brat jego przeciwnika.
Sprawdź kurs w Superbet
To koniec kariery Wrzoska?
Po zakończonym pojedynku Piotr wszedł na arenę, chociaż nawet nie znajdował się w narożniku brata. Postanowił obalić Wrzoska, a ten wylądował na swojej nodze. Nie był w stanie nawet samodzielnie zejść do szatni i potrzebował pomocy innych osób.
Prosto z gali trafił do szpitala, gdzie okazało się, że ma zerwane więzadła w kolanie. Tak poważny uraz wykluczy Marcina z walki na wiele miesięcy. Nie będzie mógł zarabiać na walkach, więc został zatrudniony w federacji FAME.
Wrzosek zwrócił jednak uwagę na to, że ma już 38 lat, więc taka kontuzja może dla niego oznaczać zakończenie kariery. Z całą pewnością nie zamierza on walczyć wiecznie i gdyby nie Tyburski, mógłby stoczyć w tym roku jeszcze kilka pojedynków, co pozwoliłoby mu na odłożenie sporej sumy.
– Wygrałem swoją walkę, ale możliwości wygrania turnieju nikt mi nie wynagrodzi. Nie byłem rozbity i byłem gotowy do kolejnych walk. Pokonałem największego kozaka i odebrano mi możliwość dalszej walki… Jestem załamany. Teraz czeka mnie poważna operacja. Mam 38 lat, więc praktycznie skończono mi karierę i możliwość dalszego zarabiania – napisał na Instagramie.
Wobec Tyburskiego federacja z całą pewnością wyciągnie konsekwencje. Co więcej, Krzysztof Rozpara zdradził, że złożył zawiadomienie na policję. Sprawą będzie zajmować się prawnik Wrzoska, z którym FAME jest w stałym kontakcie.