Mocny przekaz kibiców Legii w kierunku działaczy. „Gość od Excela. Po co za transfery się zabiera?”
przez Mateusz Adamek
Warszawska Legia zanotowała wreszcie pierwsze ligowe zwycięstwo w rundzie rewanżowej PKO Ekstraklasy. Po końcowym gwizdku nie mówi się jednak głównie o wyniku, ale o tym, co działo się na trybunach obiektu przy ul. Łazienkowskiej.
„Dyletant, amator i leń, nie chcemy w klubie takich zer”
Wokół ekipy piętnastokrotnych mistrzów Polski nie dzieje się ostatnio najlepiej. Kibice stołecznego zespołu popadli w kolejny już konflikt z klubowymi działaczami. Najbardziej fanatyczni sympatycy Wojskowych mają za złe Dariuszowi Mioduskiemu i spółce, że Ci źle zarządzają ich ukochaną drużyną. Dotychczas kończyło się oświadczeniach w internecie, ale tym razem fani poszli o krok dalej.
Sprawdź kurs w Superbet
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem dzisiejszego starcia z Puszczą Niepołomice trybuny Stadionu Wojska Polskiego. Oczywiście na znak protestu. Kiedy kibice zdecydowali się po kilkunastu minutach wrócić na swoje miejsca, to na trybunach pojawiły się wymowne transparenty.
„Jurczak – gość od Excela. Po co za transfery się zabiera?” – pierwszy napis dotyczył wiceprezesa klubu Jarosława Jurczaka.
„Mozyrko – dyletant, amator i leń, nie chcemy w klubie takich zer” – tak ostro nazwano natomiast Radosława Mozyrku, który odpowiada w Legii za skauting.
„Mioduski – gdzie jest dyrektor sportowy?” – ostatni transparent był natomiast skierowany bezpośrednio do Dariusza Mioduskiego. Fani zastanawiają się, dlaczego w Legii nadal nie zatrudniono nowego dyrektora sportowego.
Pomimo upragnionej wygranej samych piłkarzy w klubie ze stolicy może być w najbliższych dniach naprawdę gorąco. Czy włodarze wysłuchają próśb kibiców? Czas pokaże.