Natan uderzył Binkowskiego? Ostre słowa w stronę pięściarza: „Sprzedałem mu…”
przez Przemek Krautz
Natan Marcoń twierdzi, że uderzył Artura Binkowskiego, kiedy doszło do ich spotkania. W ostrych słowach uderzył w byłego pięściarza.
Kontrowersyjny freak fighter obrał sobie za cel olimpijczyka, który niedawno zadebiutował w organizacji FAME. Podczas ostatniej gali „Biniu” wyjaśnił swój konflikt z dziennikarzem Tomaszem Majewskim, bez problemu pokonując go w starciu bokserskim.
Sprawdź kurs w Superbet
Natan atakuje Binkowskiego
Popularny „Kraken” w wywiadzie dla kanału Antyfakty puścił mocną wiązankę pod adresem olimpijczyka, wyzywając go od najgorszych. Nie gryzł się w język, kiedy rozpoczął temat Binkowskiego. Panowie już wcześniej wymienili się „uprzejmościami”, więc nie jest to pierwsza taka sytuacja.
– Tak, bym chciał zlać tego hazardzistę, narkomana i alkoholika – rzucił Marcoń – To jest polska k…wa, a ja ku…ew nienawidzę i je jeb…ę.
Co więcej, freak fighter twierdzi, że uderzył Binkowskiego z liścia. Miało do tego dojść przy okazji nagrywania programu Master Chef w ramach projektu BANNDA. Natan miał przyjechać do studia, ale wycofał się z udziału, gdy zobaczył „Orła Białego”.
– „Binio” jest do rozj…ania. W ogóle „Biniowi” liścia sprzedałem. Ja miałem być na BANNDZIE Master Chefie – kontynuował Natan – Przyjechałem, zobaczyłem „Binia”, strzeliłem mu liścia wychowawczego no i pojechałem. Stwierdziłem, że nie będę z pałą życiową stał. Z kim się zadajesz, takim się stajesz.
Zachowanie Natana bez wątpienia jest częściowo spowodowane tym, że Binkowski jako pierwszy uderzył Adriana Ciosa, z którym Marcoń tworzy duet „Good Boys”. Zapewne freak fighter chce teraz odegrać się na pięściarzu.
Kogoś rusza jeszcze ten zagubiony gimnazjalista ?
A dla mnie ten Natan to najbardziej wkur…acye leszcz i jestem zwykłym Kowalskim który wpie…lil bym tej k..