Hallmann porównał gaże w UFC i FAME! Gdzie zarobił więcej? [WIDEO]
przez Przemek Krautz
Piotr Hallmann, który nie dawno zadebiutował w organizacji FAME wypowiedział się na temat zarobków. Zdradził, gdzie zarobił więcej – we freakach czy w UFC.
„Płetwal” to jeden z pierwszych Polaków w amerykańskiej organizacji. W 2013 roku z rekordem 13 zwycięstw i jednej porażki dołączył do największej federacji na świecie. Było to naprawdę duże osiągnięcie w czasach, kiedy nasi rodacy nie byli zbyt chętnie kontraktowani przez UFC.
Za oceanem Hallmann wchodził do oktagonu sześciokrotnie. Chociaż wygrał tylko dwa razy, to toczył naprawdę emocjonujące starcia i otrzymał trzy bonusy. Został nagrodzony za poddanie Francisco Trinaldo, występ wieczoru przeciwko Yvesowi Edwardsowi oraz walkę wieczoru z Gleisonem Tibau, która skończyła się niejednogłośną porażką Polaka.
Po odejściu z UFC stoczył jeszcze kilka pojedynków, a zawodową karierę zakończył występem w 2018 roku. Po latach przypomniał o sobie i podpisał kontrakt z freakową federacją. Podczas FAME 24 miał okazję zawalczyć aż dwukrotnie.
Sprawdź kurs w Superbet
Hallmann porównał zarobki
W turnieju najpierw zmierzył się z Denisem Załęckim, ale było wyraźnie widać, że ma za sobą bardzo długą przerwę. Przegrał przez decyzję sędziów, lecz przeszedł do kolejnego etapu, gdyż „Bad Boy” przez kontuzję nie był w stanie walczyć dalej.
Starcie z Gracjanem Szadzińskim było bez wątpienia najbardziej emocjonujące. Panowie stoczyli krwawy bój, a mocno porozbijany Hallmann pokazał duży charakter. Co prawda przegrał, ale dużo zyskał w oczach kibiców, gdyż nie rezygnował po pierwszych ciosach, jak wielu uczestników FAME 24.
Choć wynagrodzenia w FAME MMA nie są już tak wysokie, jak kilka lat temu, pojawiły się doniesienia, że za swoje walki w UFC zarobił mniej niż za występ w turnieju. „Płetwal” odniósł się do tego i rozwiał wszelkie wątpliwości w rozmowie z FANSPORTU TV.
– Nie, no co ty. To bzdura. Za jedną walkę w UFC zarabiałem więcej – skwitował Hallmann, który dodał jednak, że choć zarobki w UFC były wyższe, ale nie były one tak duże, jak mogłoby się wydawać.
Natomiast jeśli chodzi o wypłatę w FAME, przyznał, iż tak naprawdę niewiele zmienia jego sytuację finansową. Zyskał jednak rozpoznawalność i miał okazję zwrócić się do większego grona odbiorców, co tak naprawdę było cenniejsze, niż sama gaża.
– Chciałbym, żeby tak było… No, niestety tak nie jest. Te pieniądze nie zmieniły wiele w moim życiu. Tym bardziej że mam emeryturę i prowadzę treningi. Głównym zyskiem było pokazanie się w mediach. Wywiady, przestrzeń do przekazywania merytorycznych treści, to było dla mnie cenniejsze niż sama wypłata.