Hall pośpieszył się z ogłoszeniem walki! Rysiewski komentuje sytuację Pudzianowskiego
przez Przemek Krautz
Wojsław Rysiewski zabrał głos w sprawie Mariusza Pudzianowskiego. Potwierdził, że nic nie jest jeszcze ustalone.
W ostatnich tygodniach zrobiło się sporo zamieszania dookoła byłego strongmana. Legenda KSW według doniesień ma pożegnać się z organizacją, aby wejść do świata freak fightów. W tej sprawie pojawiło się wiele niepotwierdzonych informacji.
Sprawdź kurs w Superbet
Dyrektor sportowy KSW o Pudzianowskim
Najpierw dziennikarz Artur Mazur ogłosił, że Pudzianowskiego czeka walka 2vs1 w FAME. Następnie Eddie Hall przekazał, iż w kwietniu podczas KSW 105 zmierzy się z „Dominatorem” na dystansie dwóch rund po cztery minuty.
Szybko okazało się, że tak naprawdę kontrakt na ten pojedynek nie został wcale podpisany. Brytyjczyk już po raz drugi zapędził się i zbyt wcześnie ogłosił swój debiut w polskiej federacji. Chociaż jest w trakcie przygotowań, nie wie, czy w ogóle zawalczy z Mariuszem.
W wywiadzie dla mma.pl dyrektor sportowy KSW Wojsław Rysiewski przekazał, że Hall ogłosił pojedynek za szybko. Cały czas trwają negocjacje z Pudzianowskim, które prowadzi Martin Lewandowski. Jak wiadomo, „Dominator” nie podpisywał umowy, tylko dostawał kontrakt z walki na walkę. Oznacza to, że prawnie nic nie trzyma go w organizacji i może odejść w każdej chwili.
– Nie mogę tego skomentować, bo zakulisowe rzeczy się dzieją. Ogłoszenie Eddiego na pewno było przedwczesne. Tak naprawdę to nie ja zajmuję się tym ewentualnym pojedynkiem, tylko Martin. I tak się podzieliliśmy tymi zadaniami.
– Ja to nawet się cieszę, że to mnie nie dotyczy. Ja wolę się zajmować pojedynkami, które są oczywiste, sportowe, rankingowe i to też nie jest tak, że ja miałem do czynienia z negocjacjami z Mariuszem, bo odkąd pamiętam, to tymi rzeczami od zawsze zajmował się Martin.
Wiele osób uważa, że Pudzianowski może wykorzystywać FAME do wypracowania lepszych pieniędzy. Nie wykluczone, iż po czwartkowej aferze to jednak KSW jest w lepszej pozycji negocjacyjnej. Wszyscy szefowie freakowej federacji zostali bowiem zatrzymani przez policję i przewiezieni do prokuratury. Na ten moment nie wiadomo, jaka przyszłość ich czeka.