Raków pobije własny rekord transferowy? Wypożyczony napastnik coraz bliższy pozostania w Częstochowie
przez Mateusz Adamek
Jonatan Braut Brunes notuje świetną rundę rewanżową w barwach Rakowa Częstochowa. Istnieje całkiem spore prawdopodobieństwo, że Norweg zostanie na Jasnej Górze na kolejne sezony. Tak przynajmniej twierdzi portal „Goal.pl”.
Rekord transferowy Yeboaha pójdzie w niepamięć?
Pięć goli w trzech ostatnich meczach. Takiego dorobku nie powstydziłby się żaden napastnik. Nawet taki ze światowego TOP-u. Jonatanowi Brautowi Brunesowi do takiego statusu póki co dość daleko, ale trzeba przyznać, że kuzyn Erlinga Haalanda wszedł w rundę wiosenną PKO Ekstraklasy z przysłowiowym przytupem.
Sprawdź kurs w Superbet
Poczynania 24-latka bardzo imponują Markowi Papszunowi. Doświadczony szkoleniowiec nie ukrywa, że chciałby zatrzymać rosłego atakującego na dłużej. Pamiętajmy bowiem, że jak na razie występuje on w szeregach popularnych Medalików na zasadzie wypożyczenia z Oud-Heverlee Leuven.
Włodarze Rakowa nie podjęli jeszcze ostatecznej decyzji w kwestii wykupienia Norwega z belgijskiego klubu, ale mówi się, że jeśli rzeczywiście zdecydowaliby się na taki ruch, to będzie to wydatek rzędu 1,5-1,7 mln euro.
Gdyby podobna transakcja doszła rzeczywiście do skutku, to jednokrotni mistrzowie Polski pobiliby swój własny rekord transferowy. Należy on do Johna Yeboaha, który latem 2023 roku zamienił Śląsk Wrocław na zespół mający swoją siedzibę przy ul. Limanowskiego w Częstochowie.