Hall ujawnia szczegóły negocjacji! Pudzianowski postawił ultimatum
przez Jakub Hryniewicz
Rywal Mariusza Pudzianowskiego, ujawnił kulisy negocjacji z Polakiem. Oprócz tego, że trwały one wiele miesięcy, to „Dominator” twardo stał przy regułach pojedynku.
Wczoraj odbyła się specjalna konferencja prasowa organizacji KSW, na której poznaliśmy kolejny krok w karierze „Pudziana”. Były strongman, który w ostatnim czasie mocno flirtował ze światem freak fightów, raz jeszcze wstąpi do okrągłej klatki.
Mariusz Pudzianowski wystąpi na gali XTB KSW 105, która w przyszłym miesiącu będzie miała miejsce w Gliwicach. Jego oponentem będzie również były strongman Eddie Hall, który zadebiutuje w zawodowym MMA.
Sprawdź kurs w Superbet
Pudzianowski postawił ultimatum
Anglik pojawił się wczoraj w Polsce, gdzie miał okazję po raz pierwszy na wymianę zdań przed walką, a następnie zawodnicy stanęli do face offu. Po nim Eddie Hall pojawił się na ściance, gdzie porozmawiał z dziennikarzami.
Tam też „Bestia” ujawniła szczegóły negocjacji walki z Pudzianowskim. Okazuje się, że Mariusz tanio skóry nie sprzedaje nie tylko w klatce, lecz także w rozmowach na temat zasad. Został przy swoich warunkach dotyczących limitu czasowego.
– Negocjacje trwały 8 miesięcy. Ja początkowo się przygotowywałem do dwuminutowych rund, ale w pewnym etapie Mariusz postawił ultimatum: bijemy się w pięciominutowych rundach, albo walka się nie odbędzie. Staraliśmy się osiągnąć jakiś kompromis. Jakimś cudem stanęło na 4 minutach, co nie do końca jest w połowie drogi… ale na tym stanęliśmy.
– Od pewnego czasu przygotowuję się już na taki dystans i to jest naprawdę piekło na ziemi. Zdaję sobie sprawę, że to wszystko będzie wyglądać trochę inaczej, kiedy znajdziemy się już w klatce i pojawi się przypływ adrenaliny. To wymaga nie lada odwagi, ale myślę, że właśnie takim odważnym człowiekiem jestem.
Hall nie bał się też powiedzieć wprost, że jego starcie z „Pudzianem” jest freak fightem. Anglik uważa, że jest to krok w tył w owocnej karierze oponenta.
– Nasz pojedynek będzie freak fightem, można to śmiało powiedzieć. Myślę, że to będzie duże wyzwanie dla Mariusza. Pomimo tego, że jest doświadczonym zawodnikiem, to w pewien sposób wykonuje krok w tył, mierząc się ze mną.
Wiadomo już, co potwierdził sam Martin Lewandowski, że pojedynkiem nadchodzącym pojedynek Mariusz Pudzianowski zakończy przygodę z KSW. Będzie to iście romantyczna klamra po tym, jak były strongman debiutował freak fightem przeciwko Marcinowi Najmanowi. Teraz zaś przekaże pałeczkę Hallowi, a sam najprawdopodobniej uda się do FAME.