Szpilka skazany na porażkę? Reaguje na słowa Wrzoska przed KSW 105
przez Przemek Krautz
Artur Szpilka skomentował słowa byłego rywala na temat kolejnej walki. Jest gotowy na ciężkie pięści swojego oponenta.
Podczas gali KSW 105 „Szpila” stoczy następne starcie w MMA. Czeka go duże wyzwanie, gdyż ma naprawdę mocnego przeciwnika. Zmierzy się bowiem z Errolem Zimmermanem, który w kickboxingu wygrał ponad 100 pojedynków, w tym większość przez nokaut.
Sprawdź kurs w Superbet
Szpilka komentuje słowa Wrzoska
Głos na temat tego starcia zabrał Arek Wrzosek, który jest ostatnim rywalem Szpilki i pokonał go w 14 sekund. Jest przekonany, że Zimmerman odniesie zwycięstwo, gdyż bije z naprawdę wielką siłą, co zamierza też wykorzystać.
Wrzosek założył się nawet z Errolem. Zawodnik z Curacao zaproponował 2000 złotych, jeśli pobije rekord reprezentanta Uniq Fight Club i znokautuje „Szpilę” jeszcze szybciej. Arek życzy mu, aby tak się stało, ale jest świadomy, jak trudne to zadanie.
O wypowiedzi Wrzoska i Zimmermana były pięściarz został zapytany w wywiadzie dla Klatka po Klatce. Przyznał, że póki co jego rywal nie przekracza granicy, więc nie widzi powodu, dla którego miałyby go ponosić emocje. Traktuje to raczej jako podgrzewanie atmosfery przed walką.
Natomiast jeśli chodzi o słowa Arka, to Szpilka przypomniał, że również sam bije bardzo mocno, o czym przekona się jego oponent. Rozumie też wypowiedzi Wrzoska, gdyż Errol to jego dobry kolega i sparingpartner.
– Ja z Arkiem rozmawiałem dużo wcześniej. On zawsze to mówił, że Errol mocno bije. Każdy w tej wadze ciężkiej mocno bije. Czy Arek trafi, ja czy on, to będzie taki sam wydźwięk. Z Arkiem było tak, że nie zdążyłem zadać ciosu… No zadałem, ale nie trafiłem. Ktoś, kto ze mną sparuje, mówi dokładnie to samo. To są koledzy. Errol był w narożniku Arka, razem trenują, lubią się. To normalne.