UFC zapomniało o Gamrocie? Polak kolejny raz zabiera głos i zwraca się do federacji
przez Przemek Krautz
Dlaczego Mateusz Gamrot nada nie ma informacji na temat kolejnej walki? Miał być to przełomowy rok w jego karierze, ale zapowiada się na coś innego.
Polak dotychczas toczył co najmniej dwie walki w roku. Ostatni raz wszedł jednak do klatki 8 miesięcy temu i nic nie wskazuje na jego powrót. Podczas gali UFC 305 zmierzył się z Danem Hookerem, lecz przegrał po bliskiej decyzji sędziowskiej.
Sprawdź kurs w Superbet
Gamrot kolejny raz musi nawoływać o walkę
„Gamer” chciał stoczyć kolejne starcie jeszcze w 2024 roku, ale się nie udało. Przez ostatnie miesiące rzucił też ogromną liczbę wyzwać. Proponował walkę m.in. Charlesowi Oliveirze, Michaleowi Chandlerowi, Paddy’emu Pimblettowi, Beneilowi Dariushowi, Justinowi Gaethjemu czy nawet Ilii Topurii.
Nikt nie odpowiedział poza Pimblettem, który uderzył w Polaku i stwierdził, że nikt nie chce z nim walczyć. Okazało się również, iż Gamrot otrzymał przed świętami w grudniu ofertę na pojedynek z Rafaelem Fizievem, ale nie pasował mu termin.
Odrzucenie propozycji okazało się sporym błędem, gdyż do teraz nie poznał kolejnego rywala. Niedawno przekazał, że organizacja zapewniła mu rolę zastępcy w walce Chandler vs Pimblett na UFC 314. Lepsze to niż nic, ale pokazuje, iż federacja nie ma pomysłu na Polaka i próbuje znaleźć mu rywala w taki sposób.
Teraz ponownie musiał zwrócić się do organizacji, co w ostatnich tygodniach robił wielokrotnie. Na swoich social mediach przekazał, iż jest po mocnych treningach z Jay Jay Wilsonem i przekazał UFC, że czeka na telefon.
– Kolejne świetne sparingi. „The Maori Kid” jest gotowy, żeby znowu dać świetne show! Jedziesz bracie. UFC, czekam na wasz telefon.