Legia z niespodziewanym zarobkiem? Niechciany piłkarz może zaliczyć sportowy awans w Grecji
przez Mateusz Adamek
Migouela Alfarelę określa się jedną z największych transferowych wpadek Legii w ostatnich latach. Francuz, którego wypożyczono zimą do Kallithei może jednak jeszcze dać zarobić warszawskiej ekipie. A to wszystko z uwagi na spore zainteresowanie ze strony największych greckich drużyn.
Migouel Alfarela w jednym z czołowych greckich klubów?
Niektórym zapewne wydaje się, że jeżeli transfer jakiegoś zawodnika pochłania kwotę blisko 1 mln euro, to ten z miejsca stanie się wiodącą postacią w zespole. Niestety w znacznej większości przypadków dzieje się zupełnie na odwrót.
Sprawdź kurs w Superbet
Migouel Alfarela dla przykładu od samego początku nie sprawiał wrażenia piłkarza, który czuje się dobrze w Warszawie. Wykręcane przez niego „liczby” tylko to potwierdzały. Włodarze Legionistów nie zastanawiali się tym samym zbyt długo, kiedy to do klubu wpłynęła oferta wypożyczenia z greckiej Kallithei.
Od chwili przenosin do Super League 27-latek wystąpił w dziewięciu meczach nowej ekipy. Na ich przestrzeni zdobył trzy gole. Niewykluczone, że te trafienia pozwolą Kallithei na utrzymanie się w tamtejszej piłkarskiej elicie.
Co ciekawe pomimo gry w jednej ze słabszych drużyn w stawce forma wychowanka Le Havre wpadła w oko przedstawicielom największych klubów w kraju. Według portalu „sport.tvp.pl” chrapkę na pozyskanie francuskiego atakującego mają m.in. PAOK Saloniki oraz Panathinaikos.
Istnieje jeszcze jeden ciekawy scenariusz. Niewykluczone, że nominalny atakujący otrzyma…drugą szansę w Legii. Wszystko zależy od tego, jak będzie wyglądała dalsza część sezonu zarówno w wykonaniu samego zawodnika, jak i ekipy Wojskowych.
Już w najbliższy czwartek warszawian czeka kolejne spotkanie w ramach rozgrywek Ligi Konferencji. Ich rywalem będzie londyńska Chelsea. Pierwszy gwizdek tego meczu zaplanowano na godz. 18:45 w dniu 10 kwietnia 2025 roku.