Trener Okniński uderza w Labrygę po FAME 25! „Bije lżejszych, tu nie ma co chwalić” [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Mimo efektownego występu Denisa Labrygi na FAME 25, trener Mirosław Okniński nie szczędził mu krytyki. Zdaniem szkoleniowca z Wilanowa – nie ma się czym zachwycać.
Podczas gali FAME 25 w Częstochowie Denis Labryga odniósł kolejne zwycięstwo w freakowej formule. Początkowo planowano jego walkę z dwoma rywalami naraz, ostatecznie jednak zmierzył się z doświadczonym Jay’em Silvą. Amerykanin ma za sobą pojedynki w topowych organizacjach – UFC, KSW czy Bellatorze – choć najlepsze lata zdecydowanie ma już za sobą.
W klatce Labryga pokazał solidny przekrój MMA. Atakował low kickami, korzystał z zapasów, a w parterze nie szczędził łokci. Walka zakończyła się dominacją Polaka, jednak sam zawodnik liczył na skończenie przed czasem. Brak nokautu sprawił, że mimo wygranej nie był do końca zadowolony ze swojego występu.
Sprawdź kurs w Superbet
Trener Mirosław Okniński: „To żaden sukces”
Znany z ciętego języka Mirosław Okniński, w rozmowie z Fansportu TV, nie zamierzał chwalić Labrygi. Trener Akademii Sportów Walki Wilanów, zapytany o jego pojedynek z Jay’em Silvą, bez ogródek ocenił sytuację:
– Ja go nie pochwalę na pewno, bo walczył z zawodnikiem, który w UFC walczył w 84 kilo. Jeżeli ty ważysz 120, czy 116 i walczysz… – urwał na chwilę, po czym dodał: – To tak samo, jak walczył z Pasternakiem, który jest lżejszy, walczy w 93 i jeszcze faulował. Tu nie ma co chwalić.
W opinii trenera, sposób budowania pozycji Labrygi jest sztuczny i oparty na starciach z dużo lżejszymi zawodnikami:
– Robicie z Denisa superbohatera, a nie walczył z kimś w swojej wadze w MMA. Tylko bierzecie małych gości, słabych. I dajecie mu [ich], żeby się pastwił, a jeszcze faulował. To słabe to jest. Budowanie gwiazdy, dawanie słabych, lżejszych przeciwników… Dlaczego nie chciał rewanżu z Mindą w MMA? Bo by przegrał. Dlaczego nie chciał z Kołeckim? Bo by przegrał.
W dalszej części wypowiedzi Okniński odniósł się również do medialnej otoczki wokół nazwiska Silvy:
– Szuka przeciwników takich, którzy dobrze by wyglądali na papierze. Silva dobrze wygląda, bo był w UFC, ale to jak z Hallmannem. Hallmann walczył w 70 kilo, a bił się z Denisem 100 kilo… (…) Jeżeli masz rywala mniejszego, który walczył w 84 a teraz walczy w ciężkiej, to żaden sukces uważam.