Tsarukyan nie wytrzymał słów Pimbletta. Ostra wymiana zawodników UFC
przez Jakub Hryniewicz
Paddy Pimblett po raz kolejny postanowił odpalić werbalną petardę – tym razem wymierzoną w Armana Tsarukyana. Czołowy zawodnik wagi lekkiej UFC nie zamierzał siedzieć cicho i odpowiedział bez owijania w bawełnę.
Już w ten weekend „The Baddy” wraca do oktagonu podczas gali UFC 314 w Miami. Jego przeciwnikiem będzie Michael Chandler – zawodnik, który choć nie wygrywa regularnie, to wciąż pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk w dywizji lekkiej. Dla Anglika będzie to więc świetna okazja na zdobycie medialnego skalpu i zrobienie kolejnego kroku w górę rankingu.
Galę UFC 314 obejrzysz za darmo w Superbet TV.
Sprawdź kurs w Superbet
Tsarukyan nie wytrzymał. Mocna odpowiedź na zaczepki Pimbletta
W rozmowie z Full Send MMA, Pimblett nie tylko skomentował swoje plany na najbliższe miesiące, ale też nie omieszkał wbić kilku szpilek innym zawodnikom, w tym Ilii Topurii i Armanowi Tsarukyanowi:
– Oczywiście, nie wybiegam za bardzo w przyszłość, ale jak pokonam Michaela Chandlera, skończę go w przeciągu dwóch rund, to potem celuję w kogoś pokroju Charlesa Oliveiry w Abu Dhabi. Może to być nawet Arman Tsarukyan, chociaż wydaje mi się, że on już wtedy będzie miał walkę. Tak czy siak, jeśli wygram kolejną walkę, to w 2026 roku biję się o pas – zapowiedział Anglik.
Pimblett nie odpuścił również Tsarukyanowi, z którym od jakiegoś czasu ciągnie się słowny konflikt. Tym razem poszedł ostro:
– Mały, elegancki chłoptaś, który dostaje od tatusia wszystko, czego zapragnie – rzucił „The Baddy”, który odniósł się do sytuacji, w której Arman miał wycofać się z walki o pas z powodu urazu. – Nie był kontuzjowany. To zwykła, mała p…deczka. Tak Arman, jesteś małą k…wą.
– Nagrywał wtedy filmiki, na których kręcił się na szyi. Potem twierdził, że uszkodził plecy, ale Dana kompletnie go uciszył w tamtym wywiadzie. Zapytali go, czy Arman nadal jest numerem jeden do pasa, a on odpowiedział: „Nie, musi udowodnić swoją wartość” – kontynuował Pimblett.
Choć Tsarukyan zwykle nie wdaje się w internetowe przepychanki, tym razem nie wytrzymał i postanowił odpowiedzieć:
– Powiedział gość, który dostał najłatwiejszą drogę do czołówki UFC, tylko dlatego, że ma śmieszny akcent i tanią fryzurkę na Beatlesa. Zobaczymy, czy mnie wyzwiesz, jak wygrasz. Zobaczymy wtedy, kto narobi w gacie, gdy spotkamy się w oktagonie, klaunie – napisał „Ahalkalakets”.