Pudzianowski szczerze o początkach w MMA. Trener Okniński reaguje [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Mariusz Pudzianowski wrócił wspomnieniami do początków kariery w MMA, wspominając jedną z pierwszych walk pod wodzą Mirosława Oknińskiego. Trener zareagował na słowa swojego byłego podopiecznego.
Kiedy 16 lat temu Pudzianowski porzucał świat sportów siłowych na rzecz mieszanych sztuk walki, jego pierwszym trenerem był Mirosław Okniński. To właśnie pod jego okiem „Dominator” stoczył swoje premierowe pojedynki z Marcinem Najmanem i Yusuke Kawaguchim.
Ich drogi rozeszły się, gdy Pudzianowski przyjął wyzwanie walki z byłym mistrzem UFC, Timem Sylvią. Co istotne, starcie z Amerykaninem odbyło się zaledwie dwa tygodnie po potyczce z Japończykiem. Od tamtego momentu ich relacje nie należały do najłatwiejszych.
Sprawdź kurs w Superbet
Pochwała po latach. Trener Okniński odpowiada
Były strongman był niedawno gościem w studiu Kanału Sportowego, gdzie udzielił obszernego wywiadu. W trakcie rozmowy wrócił do swojej walki z Kawaguchim, wspominając kluczową rolę trenera Oknińskiego.
– Tydzień wcześniej chyba walka z Kawaguchim była w Katowicach, nie wiem, jak… Pierwszą rundę jakoś samemu doprowadziłem, ale drugą rundę, mogę powiedzieć to otwarcie: nie wiem co się działo.
– Mirek Okniński, wtedy z nim trenowałem, to on tę rundę pokierował. Ja tylko słyszałem ten jego jazgot, krzyk: „Mariusz, leż to!”. Tak, to prawda, tę drugą rundę Mirek wtedy wygrał. Tego mu nie zabiorę. Tylko jego słyszałem: „Leż na nim!”. Ja nie wiedziałem co się dzieje. Bezwład był taki, obudziłem się w szatni. Wygrałem? Dobra, wygrałem.
Fragment ten nie przeszedł bez echa. Mirosław Okniński, założyciel Akademii Sportów Walki Wilanów, udostępnił wypowiedź Pudzianowskiego w swoich mediach społecznościowych, nie kryjąc zaskoczenia i satysfakcji:
– Mariusz w końcu, po latach, mnie pochwaliłeś – skomentował słowa byłego podopiecznego trener Okniński.