Niedziela, 9 Sierpnia, 2026

Osiem miesięcy po walce na Narodowym Don Kasjo zaskakuje: „Adamek byłby skończony, gdybym…”

Opublikowane 16 kwietnia 2025, 12:34
przez Jakub Hryniewicz
4
2
3 komentarze

Kasjusz „Don Kasjo” Życiński wrócił wspomnieniami do pojedynku z Tomaszem Adamkiem. Jak przyznał, legendarny „Góral” był jego zdaniem absolutnie do pokonania.

Gdy Tomasz Adamek pojawił się w klatce FAME, wiele osób nie kryło zaskoczenia. Były mistrz świata w boksie po latach wrócił do rywalizacji, ale nie w zawodowym ringu, a w świecie freak fightów. Początkowo ogłoszono jego walkę z Mamedem Khalidovem, co spotkało się z dużym uznaniem – pojedynek był zapowiadany jako starcie dwóch sportowych ikon.

Adamek miał jednak ochotę na więcej. Po starciu z Mamedem, które odbyło się na zasadach bokserskich, „Góral” zameldował się w klatce FAME jako zawodnik i bez większych problemów wypunktował Patryka „Bandurę” Bandurskiego. Jeszcze wcześniej, na Stadionie Narodowym, jego rywalem był Kasjusz Życiński.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Don Kasjo o walce z Adamkiem: Zabrakło ryzyka

„Don Kasjo”, znany z ciętego języka i niezłej techniki bokserskiej, miał spore ambicje w konfrontacji z Adamkiem. Ostatecznie jednak nie zagroził w żaden sposób byłemu mistrzowi i po trzech rundach werdykt był jednoznaczny.

Po kilku miesiącach Życiński odniósł się do tego starcia goszcząc na Kanale Sportowym. Wyznał, że podczas przygotowań sparował m.in. z Mateuszem „Don Diego” Kubiszynem. To właśnie mistrz GROMDY miał stwierdzić, że Życiński był w stanie ograć Adamka:

– Gdzieś Mateusz się wypowiadał po tej walce z Adamkiem, że gdybym zaboksował tak jak z nim na sparingach, to Adamek raczej byłby skończony.

Kasjusz przyznał, że w walce zbyt dużą wagę przywiązał do słów rywala, który nieustannie odgrażał się ciosami na korpus:

– Za duży może respekt do niego miałem. Może sobie w głowę wbiłem, że mnie na dół usadzi, więc sobie wmówiłem, że mu udowodnię, że mnie nie usadzi. To był błąd – powiedział „Don Kasjo”.

Podkreślił również, że sam sobie nie pomógł pasywną postawą:

– To był błąd, ale cóż. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Uważam, że był do pokonania Adamek, ale nie podjąłem jakiegoś ryzyka, czy większej ofensywy. W tej walce nic nie zrobiłem. Zadałem jedną akcję. A tak, to dawałem się bić w sumie. I tyle – ocenił bez owijania w bawełnę.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
4
2
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Je...ać Kutasjusza
Je...ać Kutasjusza
1 rok temu

Donpatus do p…ły i na kolana

Osvald
Osvald
Reply to  Je...ać Kutasjusza
1 rok temu

Kogoś tu zazdrość w d…ę pali

Kas
Kas
Reply to  Je...ać Kutasjusza
1 rok temu

Jak twoja mama

Najnowsze na youtube