Powrót Pudziana? Okniński chce znów trenować legendę KSW
przez Jakub Hryniewicz
Mirosław Okniński po raz kolejny stanął murem za Mariuszem Pudzianowskim. Legendarny trener nie tylko skrytykował działania KSW, ale również zadeklarował gotowość do pojednania i współpracy.
Mirosław Okniński po raz kolejny odniósł się do wydarzeń po walce Pudzianowskiego z Eddie’m Hallem na gali KSW 105. Przypomnijmy – były strongman przegrał ten pojedynek błyskawicznie, w zaledwie 30 sekund, co rozpętało medialną burzę. Głos zabrali m.in. Maciej Kawulski i Wojsław Rysiewski – pierwszy zarzucił „Pudzianowi” brak serca, drugi z kolei wprost skrytykował fakt odklepania ciosów.
W obronie byłego mistrza strongmanów zdecydowanie stanął Okniński.
– KSW straciło Mariusza Pudzianowskiego i teraz go poniża, obraża, żeby zmniejszyć wartość rynkową. Typowa zagrywka KSW. Nie jesteś z nami – trzeba ciebie poniżyć, upodlić i zniszczyć – grzmiał trener. – Ale ludzie poznają się powoli na zagrywkach KSW. Okniński zły, Kołecki zły, Pudzian zły, Gamrot zły, Jędrzejczyk zła, bo nie wchodzą w du…ę KSW i mają inne możliwości.
Sprawdź kurs w Superbet
Pudzianowski i Okniński znów razem? Trener gotowy na rozmowy
To nie pierwszy raz, kiedy Mirosław Okniński publicznie poparł Pudzianowskiego po porażce z Hallem. Tym razem postanowił dodatkowo zabrać głos w sprawie pracy sędziego Tomasza Brondera, który – według byłego strongmana – nie zareagował na nielegalne ciosy.
– Sędzia kalosz – napisał Okniński, komentując nagranie z walki. – Na tym filmie widać, jak Angielska P…a fauluje WIELOKROTNIE.
Wciąż nie wiadomo, jaki kierunek obierze teraz Pudzianowski, ale wiele wskazuje na to, że może dojść do jego ponownej współpracy z byłym trenerem. Okniński nie wyklucza ponownego połączenia sił.
– Ale ja się chętnie spotkam z Mariuszem Pudzianowskim i porozmawiam o przyszłej współpracy.
To właśnie w Akademii Sportów Walki Wilanów „Pudzian” stawiał swoje pierwsze kroki w MMA. Ich drogi szybko się rozeszły, a konflikt między nimi długo trwał. Dziś jednak wiele wskazuje na to, że topór wojenny może zostać zakopany. Szczególnie jeśli Pudzianowski zdecyduje się na transfer do freak fightów – środowiska, w którym charyzmatyczny trener czuje się jak ryba w wodzie, a medialne show to jego specjalność.