Czwartek, 4 Grudnia, 2025

Pudzianowski kąsa Artura Gwoździa: „Ty mi nie rób trzeciego brata!”

Fot. Youube
Opublikowane 1 maja 2025, 12:04
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Mariusz Pudzianowski odniósł się do kąśliwych słów Artura Gwoździa po porażce z Eddie’m Hallem. Tym razem zamiast gróźb – padła ironiczna riposta z humorem w tle.

Jeśli ktoś przez ostatni tydzień żył z dala od internetu, warto przypomnieć: Mariusz Pudzianowski w ekspresowym tempie, bo już po 30 sekundach, przegrał z debiutującym w MMA Eddiem Hallem na gali KSW 105. Brytyjski strongman potrzebował zaledwie kilku akcji, by rozprawić się z ikoną polskiej sceny.

Wideo z walki krąży po sieci – sami zawodnicy ochoczo je udostępniali. Hall cieszył się z efektownego debiutu, podczas gdy Pudzianowski musiał mierzyć się z falą krytyki. Maciej Kawulski wypomniał mu brak „serca do walki”, a Wojsław Rysiewski bez ogródek przypomniał, że prawdziwi wojownicy nie klepią po ciosie. A właśnie tak zakończył się występ Mariusza.

Sprawdź kurs w Superbet

3 755 zł bonusu na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Mariusz Pudzianowski żartobliwie kąsa Artura Gwoździa

W odpowiedzi na komentarze Pudzianowski zasugerował, że sędzia nie zareagował na uderzenia w tył głowy, które – jego zdaniem – mogły przesądzić o wyniku. Rozdrażniony, zaprosił nawet chętnych do przyjęcia kilku takich ciosów, by „zmienili perspektywę”.

W sprawie głos zabrał także Artur Gwóźdź. Szef Artnoxu przyznał, że jeszcze przed galą czuł, że „Pudzian oddał walkę”, a po porażce pokusił się o kąśliwe porównanie:

Tam brakowało, żebyśmy pomalowali kłaki Mariuszowi i tam by był jednym z trzech braci Neffati, bo ten jeden też tak był rzucony i tak dalej. Szkoda tego wszystkiego, że tak to się kończy, ale myślę, że to już jest koniec Mariusza w sportowym świecie i trzeba iść w inną stronę – powiedział w rozmowie z MMA – BNB.

Pudzianowski nie pozostawił tego bez reakcji. Na swoim Instagramie odpowiedział w stylu bliższym żartu niż furii:

– Artur, ty mi włosów to nie maluj i nie rób mi trzeciego brata! Bo z gwoździa calowego możemy zrobić „papowca”. A „papowiec” to taki gwóźdź malutki, którym przybija się papę na dachu. Więc będziesz Artur „papowiec”…

– Ja też mogę być uszczypliwy, więc zostań Gwoździem, a ja zostanę Mariuszem – dodał.

Co dalej z legendą KSW? Opcji jest kilka. Pudzianowski może spróbować zrewanżować się Hallowi, rozważyć odejście ze sportu lub wkroczyć w świat freak fightów. Jego przyszłość – jak sam pojedynek – wciąż pozostaje wielką niewiadomą.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

WIDEO