Artur Szpilka uderzył w hejterów: „Dajcie spokój Pudzianowi”
przez Jakub Hryniewicz
Artur Szpilka stanął w obronie Mariusza Pudzianowskiego po jego szybkiej porażce z Eddiem Hallem. Były pięściarz apeluje do kibiców i ekspertów MMA, by przestali uderzać w legendę.
Po 22 miesiącach przerwy Mariusz Pudzianowski ponownie wszedł do klatki, mierząc się z debiutującym w MMA Eddiem Hallem. Brytyjski strongman potrzebował zaledwie 30 sekund, by rozbić Polaka i zakończyć pojedynek brutalnym ground and pound. Porażka „Pudziana” – tym bardziej w takim stylu – wywołała burzę komentarzy.
Fani i eksperci nie kryli rozczarowania. Wielu spodziewało się, że po niemal 16 latach w MMA Pudzianowski zaprezentuje znacznie więcej, zwłaszcza w starciu z debiutantem. Największe kontrowersje wzbudził fakt, że Polak odklepał ciosy w parterze, co w oczach części środowiska jest poważnym błędem – głośno krytykował to m.in. Wojsław Rysiewski, matchmaker KSW.
Sprawdź kurs w Superbet
Szpilka: „Dajcie spokój Mariuszowi”
Sam Pudzianowski odpowiedział na krytykę w emocjonalnym wpisie na swoich socialach. Nie był jednak w stanie odnieść się do całej lawiny hejtu, która spadła na niego po walce. W obronie byłego mistrza strongmanów stanął Artur Szpilka, który pokonał go w czerwcu zeszłego roku na gali KSW Colosseum 2.
W rozmowie z Andrzejem Kostyrą „Szpila” nie krył współczucia wobec rywala i zaapelował o umiar:
– Dajcie spokój Mariuszowi. On ma 49 lat. Zrobił dla tego sportu bardzo dużo. Wyszedł na niego młodszych chyba o dziesięć, czy dwanaście lat zawodnik. Mariusz miał dwie przegrane z rzędu, z Mamedem i ze mną. To nie jest coś, co cię buduje.
– Do tego naprzeciwko staje 150 kilowy gość, który jest silny, młody… Każdy łatwo ocenia. Szkoda mi go w tej sytuacji mentalnie.
Szpilka dodał też, że ma nadzieję, iż fala hejtu nie popchnie Pudzianowskiego w stronę freak fightów:
– Byle się nie skończyło tak, że go zobaczymy we freakach i tarzaniu się w g…wnach.