Eddie Hall myśli o Ngannou! „Jeśli kasa by się zgadzała…”
przez Jakub Hryniewicz
Eddie Hall zmienił zdanie w sprawie potencjalnej walki z Francisem Ngannou. Po efektownym debiucie w KSW „Bestia” coraz głośniej mówi o możliwym starciu z byłym mistrzem UFC.
Jedną z najgłośniejszych walk gali KSW 105 było starcie określane mianem „najsilniejszego na świecie”. W okrągłej klatce zmierzyli się dwaj byli strongmani, którzy latami przesuwali granice ludzkiej siły fizycznej.
Po jednej stronie stanął debiutujący w MMA Eddie Hall – ważący ponad 150 kg Anglik, który przygotowywał się m.in. pod okiem tymczasowego mistrza UFC, Toma Aspinalla. Po drugiej stronie był Mariusz Pudzianowski – ikona polskiego sportu i weteran z 27 walkami na koncie.
Doświadczenie Polaka tym razem nie wystarczyło. „Pudzian” został rozbity w zaledwie pół minuty, a Hall z miejsca przyciągnął uwagę światowych mediów.
Sprawdź kurs w Superbet
Hall nie wyklucza starcia z Ngannou. „Jeśli kasa się zgodzi…”
Triumf nad Pudzianowskim odbił się szerokim echem. Hall zyskał zainteresowanie fanów MMA na całym świecie, a jego nagranie z walki komentowały największe nazwiska branży – w tym m.in. Demetrious Johnson.
Po walce Anglik znów gościł w programie Ariela Helwaniego. Dziennikarz zapytał go o przyszłość w MMA i potencjalnych rywali. W rozmowie padło głośne nazwisko: Francis Ngannou. Jeszcze przed debiutem Hall odrzucał taki scenariusz. Teraz jednak jest otwarty:
– Potrzebowałbym jeszcze dużo potrenować i musiałyby to być naprawdę duże pieniądze – przyznał. – Myślę, że jeśli kasa by się zgadzała, to wziąłbym tę walkę.
Francis Ngannou po odejściu z UFC związał się z organizacją PFL, gdzie zdobył tytuł wagi ciężkiej. Równolegle walczył także w boksie i najprawdopodobniej wróci na ring w najbliższych miesiącach – o ile jego niedawny wypadek drogowy nie pokrzyżuje tych planów.