Wrzosek sprawi sensację? „Arek może zaczarować na XTB KSW 107”
przez Jakub Hryniewicz
Marek Samociuk, bliski współpracownik Arkadiusza Wrzoska, nie ma wątpliwości: jeśli ktoś ma przerwać panowanie Phila De Friesa w KSW, to właśnie Arek.
Wielkimi krokami zbliża się gala XTB KSW 107, podczas której kibice zobaczą długo wyczekiwane starcie o pas wagi ciężkiej. Arkadiusz Wrzosek podejdzie do tego wyzwania z rekordem 6-0, ale również z łatką dużego underdoga. Phil De Fries od lat dominuje królewską kategorię i nie znalazł jeszcze pogromcy w polskiej organizacji. Dla Wrzoska będzie to zatem misja z gatunku tych najtrudniejszych – ale jego otoczenie nie traci wiary.
Sprawdź kurs w Superbet
Samociuk wierzy w sensację: „Arek może zaczarować”
Choć przed pojedynkiem nie brakuje wzajemnego szacunku — panowie wymienili uśmiechy podczas spotkania twarzą w twarz i jak wspominał Wrzosek, znają się także z imprezowych klimatów — to atmosfera w klatce będzie już zgoła inna.
De Fries to zawodnik, który rzadko daje rywalom pole manewru i potrafi bezlitośnie sprowadzać walkę na swoje warunki. Tę siłę doskonale rozumie Marek Samociuk, który regularnie trenuje z Wrzoskiem. W rozmowie z Arturem Mazurem na kanale Klatka po klatce szczerze opisał szanse swojego kolegi i wspólne przygotowania.
— No tak, no… Phil jest mistrzem i jest bardzo niebezpieczny w klatce. W zasadzie wszystko robi, żeby walczyć w swojej płaszczyźnie. Żeby Arek mógł mu się przeciwstawić, to nie [może] pozwolić mu walczyć pod jego dyktando, więc na pewno tutaj już jest realizowany plan pod Phila — przyznał sparingpartner Wrzoska.
— Uważam, że… musi po prostu go znokautować Arek.
Samociuk podkreśla, że skrócenie dystansu do Wrzoska wcale nie jest łatwe, co wiedzą wszyscy, którzy z nim sparują.
— No, może być ciekawie! Żeby skrócić dystans do Arka to uwierzcie mi, ja mam naprawdę spore problemy, jak z nim sparuję, czy robimy inne zadania… Jego bez ciosu na głowę jest przejść ciężko, potrafi nieraz mocno uderzyć. A jak zaczyna kopać, to uuu… Ta noga waży! My na szczęście robimy sparingi w dużych rękawicach i każdy cios, kopnięcie, jest mocno odczuwalne — zaznaczył.
Sparingpartner Wrzoska nie ma jednak wątpliwości: jeśli ktoś może zakończyć hegemonię Anglika, to właśnie jego klubowy kolega.
— Ja wierzę, że jak to Arek: zaczaruje w tej walce i naprawdę wzniesie się na te wyżyny i zrobi ten ciężki nokaut, jak to robi na wszystkich.