KSW zlikwiduje dywizję kogucią? Lewandowski: „Turbo głupota”
przez Jakub Hryniewicz
Martin Lewandowski stanowczo zareagował na spekulacje dotyczące przyszłości kategorii koguciej w KSW. Czy federacja naprawdę rozważa jej likwidację?
Zamieszanie wybuchło po wywiadzie Wojsława Rysiewskiego dla TVP Sport, w którym dyrektor sportowy KSW potwierdził, że najbliższy występ Sebastiana Przybysza na gali XTB KSW 107 będzie jego ostatnim na obecnej umowie.
Choć rozmowy kontraktowe trwają od dłuższego czasu, komentarz menedżera Artura Ostaszewskiego na portalu X (dawniej Twitter) sugerował, że sytuacja zmierza w niepokojącym kierunku. W jego ocenie, negocjacje zaczęły przypominać próbę „wypychania mistrza” z organizacji.
Sam Sebastian Przybysz również nie krył emocji. W jednym z wpisów dał wyraz swojemu rozgoryczeniu: „Po dzisiejszej informacji o zmianie rywala na pojedynek, oraz całym przebiegu negocjacji mam tylko pytanie: o co Wam chodzi? Co wy do mnie macie?”.
Sprawdź kurs w Superbet
Lewandowski: Likwidacja koguciej? „To by była turbo głupota”
Wśród fanów pojawiły się głosy, że KSW może celowo utrudniać przedłużenie kontraktu, by docelowo… zamknąć kategorię kogucią. W rozmowie z InTheCagePL Martin Lewandowski odniósł się do tych doniesień:
– W ogóle nie wiem o co chodzi – odpowiedział skonsternowany szef KSW. – Wiem, że coś się wydarzyło w TVP Sport, jak był Woju u Prokulskiego… Nie no, negocjujemy. Ja w ogóle nie wiem skąd tam pan Ostaszewski wyciągnął jakieś takie daleko idące wnioski. Nic nie zamykamy, mamy ją fajnie zbudowaną.
Lewandowski odniósł się też do medialności Sebastiana Przybysza, podkreślając, że ten od zawsze przyciągał większe zainteresowanie fanów niż były mistrz Jakub Wikłacz:
– Potwierdzę słowa tutaj, od lat, zresztą prawdziwe… Sebastian Przybysz był i jest bardziej atrakcyjny, niż był – nie chcę, żeby ktoś tu źle odebrał – niż był Wikłacz. Po prostu był zawsze bardziej medialny, fajnie się sprzedający fanom. Bardziej responsywny na nasze działania.
Szef KSW podsumował temat jednoznacznie:
– Przy takim mistrzu to by była turbo głupota, gdybyśmy mieli zamykać, mając dość przyzwoicie obsadzoną, tę dywizję – dodał współwłaściciel KSW.
Na ten moment wydaje się więc, że dywizja kogucia nigdzie się nie wybiera. Otwarte pozostaje pytanie, czy Przybysz po czerwcowym występie zdecyduje się kontynuować karierę w barwach KSW.