Niedziela, 9 Sierpnia, 2026

Lewandowski mocno po przegranej Pudziana: „Na takim poziomie nie powinien sobie pozwolić na…”

Fot. KSW/Youtube
Opublikowane 5 maja 2025, 10:55
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Martin Lewandowski nie gryzł się w język po gali XTB KSW 105. Zdaniem współwłaściciela federacji, Mariusz Pudzianowski mógłby wypaść znacznie lepiej, gdyby w jego narożniku znaleźli się odpowiedni ludzie.

Na gali w Gliwicach doszło do jednej z największych sensacji ostatnich lat w KSW. Mariusz Pudzianowski, od 16 lat obecny w świecie sportów walki, został rozbity przez debiutującego Eddiego Halla w zaledwie 30 sekund. I nie był to przypadkowy cios – „Pudzian” sam wystawił się na kontry po niecelnym cepie, co kosztowało go szybką przegraną.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Lewandowski: „W narożniku Pudziana nie było ludzi, którzy powinni tam być”

Porażka wywołała falę krytyki. Fani zarzucali Pudzianowskiemu brak pomysłu, złe przygotowanie i odklepanie ciosów – co w MMA odbierane jest jako poważna ujma. Martin Lewandowski postanowił spojrzeć na sprawę z innej strony i wskazał brak kluczowych postaci w narożniku jako główną przyczynę blamażu.

Nie było kogoś, komu Mariusz by zawierzył, by go poprowadził. Na pewno taką osobą był Piotrek Jeleniewski, na pewno taką osobą był, czy jest Arbi Shamaev, więc tego brakowało. Tu uważam, że to był karygodny błąd ze strony całego teamu „Pudziana” – ocenił szef KSW w rozmowie z InTheCagePL.

Dodał również mocno:

Przy całym szacunku do całego cornera, tam, ci ludzie, w ogóle nie powinni się znaleźć. W ogóle nie powinni się znaleźć. Pamiętajmy, że ten corner jeszcze potrafi po prostu wywalić zawodnika wielokrotnie w kosmos, że swoje emocje przerzuca.

Lewandowski przypomniał, że choć MMA to sport indywidualny, za wynikami zawodników stoją całe sztaby ludzi.

To jest sport indywidualny, ale tam walczą całe teamy. (…) Tam [u Pudzianowskiego], była po prostu zabawa. Niestety, „Pudzian” na takim poziomie nie powinien sobie na to pozwolić.

Szef federacji podkreślił też, jak ogromną rolę w walce może odgrywać narożnik. To nie tylko krzykacze z ręcznikami – to często architekci zwycięstw. Przykłady? Wystarczy cofnąć się do walk o pas Pereiry z Adesanyą czy Edwardsa z Usmanem. Albo spojrzeć na main event gali KSW 105 – to właśnie dzięki motywującym okrzykom Dawida Pepłowskiego, Adrian Bartosiński był w stanie przetrwać trudne chwile i doprowadzić do zwycięstwa.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube