Tsarukyan zawiódł Danę White’a, ale nadal liczy na walkę o pas UFC. „Jeśli Islam pozostanie w wadze lekkiej, to…”
przez Jakub Hryniewicz
Arman Tsarukyan wie, że wypadł z wyścigu po mistrzowski pas UFC, ale nie traci nadziei. Uważa, że szybko odzyska miejsce w gronie czołowych pretendentów.
Rosjanin ormiańskiego pochodzenia miał w styczniu zawalczyć z Islamem Makhachevem o pas wagi lekkiej. Niestety, tuż przed galą w Los Angeles musiał wycofać się z powodu kontuzji. Jego miejsce zajął Renato Moicano.
Cała sytuacja rozwścieczyła Danę White’a, który jasno dał do zrozumienia, że „Ahalkalakets” nie jest już pierwszym w kolejce do tytułu. Nowym faworytem UFC do starcia z Makhachevem jest Ilia Topuria – aktualnie były już mistrz kategorii piórkowej, który szykuje się do ponownego występu w wyższej dywizji.
Arman Tsarukyan nie ma złudzeń:
– Islam decyduje teraz, czy zostanie w dywizji lekkiej, czy przejdzie do półśredniej. Na razie nie wiadomo, co postanowi – powiedział w rozmowie z Monk3Channel.
Sprawdź kurs w Superbet
Tsarukyan: “Nie jestem w wyścigu, ale wciąż mogę dostać walkę o pas”
Wiele zależy od tego, co wydarzy się podczas gali UFC 315. Jeśli Jack Della Maddalena pokona Belala Muhammada, Islam Makhachev może przenieść się do wagi półśredniej, otwierając pole do walki o zwakowany tytuł w lekkiej.
Taką ewentualność dostrzega również Tsarukyan, który z jednej strony przyznaje się do utraty pozycji, z drugiej jednak pozostaje w grze:
– Obecnie nie uczestniczę w wyścigu o pas. Doznałem kontuzji i straciłem swoją szansę – powiedział Tsarukyan, choć jednocześnie… spodziewa się walki o tytuł. – Jeśli pojawi się okazja walki o zawakowany pas, będę o niego walczył. Jeśli jednak Islam pozostanie w wadze lekkiej, to najprawdopodobniej zmierzy się z Topurią.
– Jak wygra z Topurią, to będzie walczył ze mną… O ile wcześniej wygram jakiś pojedynek, albo nie wyłoni się nowy pretendent. Za kilka-kilkanaście dni wszystko będzie wiadome w temacie mojej walki – dodał Ormianin.
Na liście potencjalnych rywali Tsarukyana znajdują się największe nazwiska kategorii lekkiej. Zawodnik wskazał Charlesa Oliveirę oraz Justina Gaethje. Warto przypomnieć, że „Ahalkalakets” pokonał już Brazylijczyka, ale nie wyklucza rewanżu. Co ciekawe, zupełnie inaczej zareagował na pomysł drugiego starcia z Mateuszem Gamrotem…