Szulakowski szczerze o dopingu w polskim MMA: „Połowa zawodowców jest na towarze”
przez Jakub Hryniewicz
Grzegorz Szulakowski wrócił wspomnieniami do walki z niepokonanym Shamilem Musaevem. „Szuli” twierdzi, że Dagestańczyk był na dopingu… podobnie jak – jego zdaniem – spora część polskiej sceny MMA.
Grzegorz Szulakowski w ostatnich latach przeniósł się do świata freak fightów, gdzie występował dla organizacji Clout MMA oraz Prime Show MMA. Wcześniej przez lata rywalizował w KSW, ale po trzech porażkach z rzędu rozstał się z największą sportową organizacją w kraju.
Zawsze bezkompromisowy i mówiący wprost – „Szuli” nie zamierza milczeć także teraz. Weteran polskiego MMA zdecydował się głośno wypowiedzieć o tym, o czym wielu jedynie szepcze: o stosowaniu dopingu w polskim środowisku.
Grzegorz Szulakowski o Shamilu Musaevie i dopingu w polskim MMA. pic.twitter.com/8IkCHjdQnt
— Adrian Szymański (@adrians_mma) May 7, 2025
Szulakowski: W Polsce połowa zawodników jedzie na dopingu
W rozmowie na kanale Mistrzowskie Rozmowy Podcast Szulakowski wrócił do gali KSW 52, gdzie został efektownie znokautowany przez Shamila Musaeva. Rosjanin pozostaje niepokonany do dziś.
– Stary, Musaev, nie? Musiał być naje…any hormonem. Tak był naje…any sterydami, przepraszam… K…wa, on miał nogi, jak Yeti, chłopie! Od hormonów miał nogi takie – powiedział Szulakowski gestykulując. – Wiesz, jak tam jedzą, sr…ją, trenują i śpią… Wiesz i walą k…wa… – dodał.
„Szuli” otwarcie stwierdził, że doping to nie tylko problem zawodników z Kaukazu. Według niego, na polskiej scenie też nie brakuje takich przypadków.
– Dużo zawodników jest na dopingu, nie ma co oszukiwać. W Polsce znam nie wiem… Może z tych, co walczą zawodowo, to z 50% lekko jest na towarze – dodał Szulakowski. Jak dobrze wiadomo, polska organizacja KSW nie przeprowadza testów antydopingowych, co też należy brać pod uwagę.
Po walce z Szulakowskim Musaev stoczył jeszcze dwa pojedynki w KSW – zremisował z Michałem Pietrzakiem, a potem zniknął z federacji po wybuchu wojny w Ukrainie. Ostatecznie wylądował w PFL, gdzie wygrał prestiżowy turniej w wadze półśredniej, zdobył mistrzowski pas i zgarnął okrągły milion dolarów.