Czy Eddie Hall zostanie twarzą KSW? „Pokazał, że ma ma papiery”
przez Jakub Hryniewicz
Czy Eddie Hall może zostać nową twarzą KSW? Zdaniem Mirosława Oknińskiego, brytyjski siłacz to zawodnik z dużym potencjałem i nieprzeciętną siłą, który w odpowiednich rękach może osiągnąć wiele w świecie MMA.
Eddie „The Beast” Hall od dawna krążył wokół sportów walki. W przeszłości stoczył już kilka pojedynków, zarówno bokserskich, jak i mieszanych, a najgłośniejszym z nich było starcie… z dwoma przeciwnikami jednocześnie. Bracia Neffati zostali w tej walce dosłownie zmiażdżeni.
Widowiskowe zakończenie tej konfrontacji sprawiło, że pojawiły się głosy porównujące siłacza z Pudzianowskim. Jednym z nich był Artur Gwóźdź, który bez wahania zestawił Halla z legendą polskiego MMA.
Sprawdź kurs w Superbet
Eddie Hall jako przyszłość KSW? Okniński nie ma wątpliwości
Zdaniem Mirosława Oknińskiego, Eddie Hall nie był najlepszym wyborem na rywala dla Mariusza Pudzianowskiego. Polski zawodnik wracał po dwóch bolesnych porażkach oraz blisko dwuletniej przerwie i – jak ocenia trener – potrzebował innego zestawienia.
– Pudzian by po dwóch porażkach i trzeba było dać mu kogoś słabszego, żeby coś wygrał i wtedy może z tym gościem… To tak żeby na koniec kariery jeszcze go… Albo! Żeby na nim zbudować następną gwiazdę – powiedział szczerze Okniński.
– Dla mnie Hall, wbrew pozorom, bo wszyscy mówią: nic nie umie, jest słaby; ja uważam, że jest super – dodał. Gdy padła sugestia, że Hall mógłby zawitać do jego klubu, trener odpowiedział: – Nie, nie przyjdzie, on trenuje z Aspinallem. Trenuje z mistrzem UFC, to już lepiej być nie może…
– Nie mówię, że u nas jest źle – zaznaczył po chwili z uśmiechem. – Jeżeli trenuje z mistrzem UFC to już jest w dobrym miejscu.
Prowadzący rozmowę dziennikarz zwrócił uwagę, że obecność w KSW to nie tylko kwestia nazwiska, ale i realnych umiejętności – przypominając przypadek Roberto Soldicia. Hall ma swoją siłę, ale brakuje mu jeszcze wszechstronności. Okniński jednak pozostaje przekonany, że Brytyjczyk może zaskoczyć.
– Ja uważam, że ten gość naprawdę w tej walce pokazał, że ma papiery i wie, jak się walczy – zaznaczył pewnie. – Uważam, że jeszcze wielu zawodnikom mógłby pokazać, gdzie ich miejsce. Ma potencjał – podsumował, choć nie zdradził, z kim według niego Hall powinien zmierzyć się w następnej walce.