Wtorek, 11 Sierpnia, 2026

Trener Okniński szczerze o Pudzianie: „Nie robi tego, czego nie lubi”

Fot. Mariusz Pudzianowski Facebook/Youtube
Opublikowane 9 maja 2025, 12:40
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Mimo wieloletniego stażu w MMA, Mariusz Pudzianowski nadal ma podstawowe braki – twierdzi Mirosław Okniński. Zdaniem trenera wszystko wynika z podejścia samego zawodnika.

Choć zbliża się do pięćdziesiątki, Pudzianowski wciąż pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w polskim MMA. To właśnie jego obecność w klatce w dużej mierze zapoczątkowała boom na tę dyscyplinę w naszym kraju.

Z tego względu pojawiające się pogłoski o ewentualnym przejściu do freak fightów budzą spore emocje. „Pudzian” nigdy nie był technicznym wirtuozem, ale jego bilans zawiera zwycięstwa nad topowymi nazwiskami – w tym choćby nad Michałem Materlą.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Okniński: „Pudzian” nie słuchał trenerów. Lubił łapać i rzucać

Trener Mirosław Okniński uważa, że forma Pudzianowskiego w dużej mierze zależy od stylu przeciwnika. W jego opinii walka z Materlą była dla byłego strongmana korzystna pod względem zestawienia – w przeciwieństwie do starć z bardziej technicznymi zawodnikami, jak Mamed Chalidow czy Artur Szpilka.

– To, że wygrał z Materlą, to mu pasowało stylistycznie. Z Mamedem – to wirtuoz jest, on nie lubi przyjmować. Raczej ucieka i kąsa. Szpilka znowu, mocno bije i jak go się znokautuje, a przecież ma duże doświadczenie bokserskie, to dla „Pudziana” to za wysoki poziom przeciwnika, jeżeli chodzi o umiejętności w uderzaniu… – mówił trener Okniński w wywiadzie na kanale MMA – BNB.

Wtem Hubert Mściwujewski mu przerwał, przypominając, że Pudzianowski w pierwszej rundzie aż 4 minuty spędził w dosiadzie. Popularny „Łowca Skór” odparł zwracając uwagę na elementarne braki pana Mariusza, za jakie można stojące w miejscu umiejętności w „grze parterowej”. Te wynikają z własnej wygody i niechęci do dodatkowej pracy na macie – wszak nie można „Pudzianowi” zarzucić obijania się na treningach.

No tak, ale jeżeli od czasu, kiedy u mnie trenował, on nie zrobił żadnego postępu w parterze… – wtrącił prowadzącemu Okniński. – Chodzi o to, że Mariusz jest wygodny. Robi swoje, a nie to, co trener mu każe. Trener mu nie powie… On mówił: lubię łapać i rzucać, łapać i rzucać. No i ja mówiłem: „dobra, jak lubisz łapać i rzucać, to uczmy się parteru”.

A on mówi: „ja nie lubię tego”. A czego nie lubi, to nie robi. Chodzi o to, że jeśli on czegoś nie robił, [np.] treningu walki w parterze, to dlatego nie skończył Szpilki. Miał kontrolę, ale nie wiedział, co dalej.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube