Ziółkowski najlepszym lekkim w KSW? Menedżer wierzy w sensację na gali w Lyonie
przez Jakub Hryniewicz
W ten weekend Marian Ziółkowski stanie przed jednym z najtrudniejszych wyzwań w swojej karierze. Na gali XTB KSW 106 jego rywalem będzie Salahdine Parnasse – faworyt bukmacherów i największa gwiazda francuskiego MMA. Mimo to menedżer „Golden Boya” nie ma wątpliwości, że Polak jest w stanie zszokować Lyon.
Pierwotnie to Marcin Held miał zmierzyć się z Parnasse’em w walce wieczoru gali w Lyonie. Kontuzja byłego zawodnika UFC i Bellatora pokrzyżowała jednak te plany, a federacja musiała błyskawicznie zareagować. Na szczęście Marian Ziółkowski był gotów, by wskoczyć w miejsce rodaka i przyjąć wyzwanie.
To nie pierwszy raz, gdy Ziółkowski i Parnasse zostają zestawieni. Tym razem jednak wszystko wskazuje na to, że do pojedynku wreszcie dojdzie. Dla „Golden Boya” to szansa na odzyskanie mistrzowskiego pasa i powrót na tron kategorii lekkiej.
Sprawdź kurs w Superbet
Menedżer Ziółkowskiego: „Jeśli zawalczy swoje, Marian wróci z pasem”
Popularny „Golden Boy” od lat powtarza, że to właśnie on ma odpowiednie narzędzia, by pokonać Salahdine’a Parnasse’a. Choć wielu obserwatorów widzi w nim wyraźnego underdoga, jego menedżer Artur Ostaszewski twardo stoi za swoim zawodnikiem.
W rozmowie w programie Oktagon Live Ostaszewski przyznał, że krótki czas na przygotowania sprawił, iż Ziółkowski będzie musiał w pełni postawić na swoje naturalne atuty. Według szefa grupy Shocker MMA Solutions – to w zupełności wystarczy.
– Nie wiemy, jak się zachowa przeciwnik, dlatego stara zasada… myślę, że trzeba postawić na to, co my mamy do zrobienia w tej walce i na to, żeby Marian zawalczył swoje, jak to się mówi.
– Jeżeli zawalczy swoje, to jestem przekonany, że nie ma po prostu w tej kategorii wagowej na niego bata, bo Marian, który potrafi poprowadzić pojedynek po swojemu, a jest do tego przygotowany, a teraz tak jest. Po prostu jest najlepszym zawodnikiem w kategorii lekkiej.
Ostaszewski zaznaczył również, że to Parnasse będzie walczył pod większą presją – nie tylko z powodu lokalizacji wydarzenia, ale również dlatego, że to Francuz jest mistrzem i to on ma więcej do stracenia.
– Myślę, że przy zerowej presji, bo ta presja na Salahdinie, Marian wychodzi, robi swoje, dobrze się bawi i wracamy z pasem.